Głosowanie nad dyrektywą dsługową w Parlamencie Europejskim2006-02-15, Strasburg
Po przegłosowaniu wielu poprawek jej treść zasadniczo odbiega od wstępnych założeń. Jej celem była liberalizacja usług na obszarze całej Unii Europejskiej, a kluczowym narzędziem umożliwiającym realizację tego celu była zasada kraju pochodzenia: przedsiębiorca świadczy usługi na podstawie prawa kraju z którego pochodzi.
Zasada ta byłaby korzystna z punktu widzenia rozwoju Unii Europejskiej, zmniejszyłoby bezrobocie i byłoby dobrodziejstwem dla takich krajów jak Polska, której usługi byłyby konkurencyjne na europejskim rynku.
W wyniku zmowy zwanej cynicznie kompromisem, przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej, pana Heinz Gert Poetteringa oraz przewodniczącego europejskich socjaldemokratów pana Martina Schulza (obaj panowie z Niemiec), zasadę "kraju pochodzenia" usunięto z projektu.
Wydaje się, że jest to zabieg mający na celu wprowadzenie w błąd europejskiej opinii publicznej o woli liberalizacji europejskiego rynku usług, bowiem liberalizacja bez tej zasady jest tylko zasłoną dymną.
/PG/
