1. Sprawozdanie Komisji Polityki Gospodarczej, Budżetu i Finansów:
1) o projekcie ustawy budżetowej na rok 1994 (druki nr 203, 203-A, 203-B, 265 i 265-A);
2) o projekcie założeń polityki pieniężnej na 1994 r. (druki nr 205 i 261994-03-03, Obrady Sejmu RP, 2 kadencja, 13 posiedzenie, 1 dzień
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pozwolę sobie bardzo krótko odnieść się dzisiaj do jednej kwestii merytorycznej, a następnie zgłosić również krótką uwagę do jednego z wystąpień.
Chciałbym w wystąpieniu mojego poprzednika widzieć rzeczywistą wolę naszych koalicjantów wprowadzenia kilku istotnych poprawek do ?Kierunków prywatyzacji w 1994 r.?, albowiem, Wysoka Izbo, uczciwie mówiąc, gdyby nie to, iż załącznik ten stanowi część ustawy budżetowej, Polskie Stronnictwo Ludowe z całą pewnością głosowałoby przeciwko temu załącznikowi w takiej formie, w jakiej został on zaakceptowany, po wielkich bojach, zarówno przez Komisję Przekształceń Własnościowych, jak i Komisję Polityki Gospodarczej, Budżetu i Finansów.
Sądzę jednak, że jest jedna poprawka mniejszości, która wymaga szczególnej uwagi Wysokiej Izby i nie ukrywam, że zwracam się tu głównie do członków koalicji. Jest to poprawka nr 26, w której proponuje się wprowadzenie realnej kontroli parlamentarnej nad procesami przekształceń własnościowych. Wymaga to w zasadzie od Wysokiej Izby, a zwłaszcza od koalicji rządzącej, odpowiedzi tylko na jedno pytanie: Czy rzeczywiście Wysoka Izba i koalicja rządząca nie chcą realnej kontroli parlamentarnej nad procesem przekształceń własnościowych w Polsce, czy też w ograniczonej do minimum formie, zgodnie z tym, co obiecywaliśmy społeczeństwu, zechcą wprowadzić przynajmniej te minimalne zapisy?
Wysoka Izbo! Pozwalam sobie tu zgłosić autopoprawkę, mianowicie w załączniku nr 10 w pkt. I w ust. 2 pkt 1 proponuję skreślić zapis oznaczony lit. b, który brzmi: ?których prywatyzacja wymaga opinii właściwej komisji Sejmu?. Pozostaną zatem tylko dwa zapisy: zapis oznaczony lit. a zakłady ?o znaczeniu strategicznym dla gospodarki narodowej, których prywatyzacja wymaga zgody Sejmu?, i zapis oznaczony lit. c (obecnie byłaby to lit. b) ?których prywatyzacja wymaga zgody Rady Ministrów?. Nie wiem, czy Wysoka Izba wie, ale dotychczas nie ma właściwie precyzyjnie określonych również tych podmiotów gospodarczych, których prywatyzacja wymaga zgody Rady Ministrów poza niektórymi specyficznymi działami gospodarki, o których niedawno mówiliśmy. Proszę zatem Wysoką Izbę, by do poprawki nr 26 odnieść się z całą powagą i realizować tutaj to, cośmy wyborcom obiecywali, a także to, co zostało zapisane w uzgodnieniach koalicyjnych.
Natomiast parafrazując liczne i gorące wypowiedzi na temat Agencji Rynku Rolnego, nie wchodząc w szczegóły, chciałbym powiedzieć tutaj bardzo wyraźnie, że to narzędzie, które stanowi Agencja Rynku Rolnego, jest w chwili obecnej w naszym państwie niezbędne. Jest czystą demagogią wskazywanie, zwłaszcza społeczeństwu polskiemu, że niewiele ponad bilion złotych odebranych tej agencji może rzeczywiście wspomóc w sposób istotny pewne inne wybrane działy, a ta demagogia jest tym mocniejsza, jeżeli mówią o tym ludzie, którzy tę agencję tworzyli, tworzyli zręby jej polityki i za nią odpowiadali. Agencja Rynku Rolnego w czasie gdy przeciętnie 40% realnych dochodów w społeczeństwie przeznacza się na żywność, a w rodzinach biedniejszych te wydatki stanowią do 80% jest narzędziem absolutnie niezbędnym do łagodzenia naturalnych bądź wynikających ze skutków klęsk żywiołowych, choćby suszy, spadków albo wzrostów cen żywności. Jeżeli co do tego jest zgoda w Wysokiej Izbie, to trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że odebranie tych niewielkich funduszy, które są przeznaczone na rzecz tej agencji, po prostu pozbawi ją możliwośćcirealnego działania i skutecznego wkraczania na rynek. Natomiast jeżeli prawdą jest to, że w Agencji Rynku Rolnego są poważne kwestie do wyjaśnienia, to jestem jednym z tych, którzy powiadają, że trzeba robić to szybko, natychmiast i rozliczyć winnych. (Oklaski)
