O propozycji Komisji Europejskiej utworzenia Agencji Praw Podstawowych2006-10-12, Bruksela
Jeszcze jedna agencja. Jakże się raduje zza grobu pan Parkinson. Każdy kto wierzy, że da się w sposób administracyjny przez grupę wysoko opłacanych urzędników w rzeczywisty sposób poprawić prawa człowieka, jest co najmniej naiwny. Nie chcę użyć mocniejszego słowa.
Powielanie urzędów w sferach chciejstwa politycznego, podczas gdy te same grupy polityczne, ten sam Parlament dławi wolność gospodarczą, która mogłaby wypracować środki na rzeczywistą poprawę bytu narodów Europy, jest nieporozumieniem i klasycznym błędem politycznym.
Pytam zatem dzisiaj, Wysoki Parlamencie, kto zapewni bezstronność działań owej Agencji, gdzie setka wysoko opłacanych urzędników pozostających praktycznie poza kontrolą w sferze działań merytorycznych może uczynić z niej oręż polityczny do zwalczania niewygodnych osób, bądź przeciwników politycznych, bądź atakowania niewygodnych rządów, które nie odpowiadają tzw. poprawności politycznej.
Moim zdaniem jest to działanie, które jest niezgodne z konstytucjami przynajmniej części krajów, i wprowadzanie zasad konstytucji, która została odrzucona bocznymi drzwiami. To jest ślepy zaułek i myślę, że trzeba tę sprawę bardzo poważnie rozważyć.
