"System handlu emisjami-O co chodzi ??"-Aktualizacja informacji eurodeputowanego Jerzego Buzka.
2008-09-25, Bruksela

AKTUALIZACJA INFORMACJI: SYSTEM HANDLU EMISJAMI - O CO CHODZI?

23 września 2008 Nawiązując do informacji z 9 września 2008 roku zwracam uwagę na następujące elementy dyskusji. Po roku 2012 zasadnicze problemy związane z handlem emisjami w warunkach polskich są następujące: problem przemysłów wrażliwych energetycznie (cementownie, stalownie itp.) i ciepłowni lokalnych.

Dla przemysłów wrażliwych energetycznie rozwiązanie Komisji Europejskiej przewidywało stopniowe wchodzenie w system zakupu aukcji na otwartej giełdzie europejskiej aż do roku 2020, po którym konieczny był zakup na giełdzie 100% aukcji. Niemal wszystkie kraje unijne mają zastrzeżenia do tego systemu i prawdopodobnie przejdzie propozycja tzw. „benchmarking”. Oznacza to, że najlepsze aktualnie rozwiązania technologiczne w danym sektorze (oddzielnie dla cementowni, oddzielnie dla hutnictwa, oddzielnie dla przemysłu chemicznego itd.) nie będą wymagały zakupu emisji, a dla gorszych rozwiązań technologicznych konieczny będzie jedynie zakup „nadwyżki” CO2 emitowanej w porównaniu z najlepszą technologią.

To jest bardzo dobre rozwiązanie dla Polski, a popierane także przez większość krajów jest możliwe do uzyskania. Powyższe ułatwienia dla sektorów energetycznie wrażliwych wynikają z niebezpieczeństwa przenoszenia produkcji poza Unię, co w dyrektywie określone jest nazwą "wyciek emisji CO2" ("carbon leakage").

Dla nas jednak najważniejszy jest sektor produkcji energii elektrycznej po roku 2012. Zakup 100% niezbędnych emisji CO2 skokowo od 2013 roku naraża nas na około 100% wzrost cen energii elektrycznej. Pieniądze z zakupu niezbędnych zezwoleń na emisje dla polskiego przemysłu i energetyki wylądują w polskim budżecie! I w ten sposób zachęca się nas i inne kraje (w każdym budżecie narodowym znajdą się pieniądze z zakupu emisji niezbędnych w danym kraju) do przyjęcia tego rozwiązania. Jest to rozwiązanie niebezpieczne (szczególnie dla Polski!), gdyż zanim budżet uzyska niezbędne środki nastąpi spory wzrost cen praktycznie wszystkich towarów i usług. Jest to równoznaczne z wprowadzeniem dodatkowego podatku. Rządy państw członkowskich przyjmują to rozwiązanie zachęcone korzyściami budżetowymi. Nigdzie jednak nie nastąpi tak drastyczny wzrost cen energii, a więc w następstwie niemal wszystkich towarów i usług jak w Polsce. Obawiamy się utraty konkurencyjności naszej gospodarki. Możliwe jest także kupowanie przez Polskę tańszej w tych warunkach energii elektrycznej z elektrowni węglowych na Ukrainie. Produkcja energii z węgla przeniesie się więc poza Unię i będzie to typowy „carbon leakage”, podobnie jak w przypadku przemysłów wrażliwych energetycznie. Nie trzeba dodawać, że problemy polskiej energetyki z zakupem pozwoleń CO2 wynikają z faktu iż ponad 90% energii elektrycznej produkujemy z węgla. W przypadku Szwecji czy Francji produkujących około 10% prądu z paliw kopalnianych nie ma większego problemu. Uzyskanie pożądanego przez Polskę rozwiązania, a dla sektora energii elektrycznej polegałoby na stopniowym wprowadzaniu zakupu pozwoleń na emisje, o 10% więcej w kolejnych latach. Około roku 2020 wymagany byłby zakup 100% zezwoleń na emisje. Innym rozwiązaniem byłby „benchmarking” zależny od rodzaju użytego surowca (węgiel kamienny, brunatny, ropa, gaz). Oba te korzystne rozwiązania bardzo trudno będzie uzyskać w Parlamencie Europejskim.

Dla ciepłowni lokalnych pożądanym przez Polskę rozwiązaniem byłoby oparcie się na zasadzie „benchmarking”, podobnie jak dla przemysłu wrażliwego energetycznie. Jest to wielce prawdopodobne, że uda się uzyskać w Parlamencie to rozwiązanie.

Podsumowanie: dla przemysłów energetycznie wrażliwych i ciepłowni lokalnych oczekujemy rozwiązania "benchmarking", a dla energetyki oczekujemy stopniowego wchodzenia do systemu aukcji, czyli "phase in" lub rozwiązania "benchmarking"

Jerzy Buzek

PS. Prezentując tę wypowiedz Pana Buzka muszę dodać iż wbrew prawdziwym treściom w nim zawartym poseł Buzek od lat wspiera ogólną linię polityczną UE z globalnym ociepleniem a radykalną redukcją CO2-nie wiem skąd ta dwulicowość....

Bogdan Pęk