List otwarty do Lecha Wałęsy2005-02-16, Kraków
List otwarty do Lecha Wałęsy
W związku z Pańskimi ostatnimi wypowiedziami w Gazecie Wyborczej na temat Ojca Tadeusza Rydzyka i Radia Maryja, jako Poseł do Parlamentu Europejskiego wybrany z listy Ligi Polskich Rodzin nie mogę pozostawić Pańskich słów bez zdecydowanego komentarza.
Pragnę wyrazić moje oburzenie nie tylko z powodu obrzydliwej treści Pańskiej wypowiedzi, ale także z powodu prostackiego jej tonu, niegodnego byłego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Nie pierwszy to już raz dał Pan dowód mizernego poziomu swego intelektu, kompletnego braku dobrego smaku i wyczucia politycznego.
Biorąc pod uwagę Pańską marginalną pozycję na aktualnej scenie politycznej Polski i coraz bardziej wątpliwe zasługi Pańskich działań jako Prezydenta III RP uważam, iż nie jest Pan osobą, która ma moralne prawo oceniać Wspólnotę Radia Maryja.
Przypomnę, iż w oczach milionów Polaków jest Pan postacią, która wielokrotnie sprzeniewierzyła się ideałom wypisanym na sztandarach Solidarności, zmarnowała wielki potencjał - polityczny i ludzki - jaki Solidarność ze sobą niosła w latach osiemdziesiątych, a ostatecznie pogrzebała jej etos, doprowadzając do powtórnego przejęcia władzy przez byłych aparatczyków PZPR. Jako Głowa Państwa Polskiego nie zrobił Pan nic dla przeprowadzenia w Polsce procesów rzetelnej lustracji i dekomunizacji, mimo że miał Pan do tego wiele instrumentów prawnych i politycznych. To wielkie historyczne zaniechanie - dokonane według mnie świadomie i z rozmysłem lub, co równie prawdopodobne z braku możliwości percepcji na elementarnym poziomie - jest jedną z podstawowych przyczyn wszechobecnych dziś afer politycznych i gospodarczych oraz poważnego zagrożenia suwerenności Polski.
W odróżnieniu od lansowanych przez Pana zakłamanych moralnie i historycznie koncepcji „Okrągłego Stołu”, „grubej kreski” i „wspierania lewej nogi”, Radio Maryja od samego początku swego istnienia starało się głosić Prawdę o Polsce - o jej kondycji moralnej, najnowszej historii, elitach, które nią kierują. Ta wielka misja odkłamania życia publicznego w naszej Ojczyźnie jest koniecznym warunkiem istnienia w niej demokracji i wolności słowa.
Wielka wartość i siła Radia Maryja polega także - a może przede wszystkim - na tym, iż jest ono obecnie jedynym naprawdę Polskim Ośrodkiem Medialnym, którego głos dociera do Polaków na całym świecie bez pośrednictwa i pomocy zagranicznych ośrodków i uzależnienia od obcego kapitału. Jest miejscem, gdzie można mówić Prawdę, bez obaw o reakcję jakiś bliżej nieokreślonych kręgów, które od lat okłamują i ogłupiają Polaków. To jest zasługa Ojca T. Rydzyka, którą należy wspierać i wykorzystywać dla dobra polskiej demokracji.
Z przykrością muszę stwierdzić, iż po raz kolejny zabrał Pan głos w debacie publicznej w sposób, który podważa Pańską niezależność i patriotyzm. Znów nie są jasne Pańskie intencje i motywacje. Znów zamiast łączyć – dzieli Pan Polaków i rozbija to, co z wielkim trudem starają się samodzielnie budować. Co gorsza, tym razem robi to Pan na łamach Gazety Wyborczej - ośrodka, który od lat zaciekle zwalcza wszelkie inicjatywy odkłamania III RP - gazety, której Pan sam odebrał znaczek "Solidarności"...
Na pytanie, kto spośród polityków Trzeciej Rzeczypospolitej mógł najwięcej i najwięcej zepsuł odpowiedź jest oczywista - to właśnie Pan. Nikt nie miał wcześniej i długo nie będzie mieć tak bezprzykładnego poparcia i zaufania społecznego. Nikt też w tak prostacki sposób zaufania nie roztrwonił. Już raz Polacy wystawili Panu rachunek - 1 % poparcia w wyborach prezydenckich 2000r. W oczach wielu jawi się pan dziś jako polityczny troglodyta.
Jeżeli chce Pan zachować w pamięci potomnych choćby cząstkę mitu "Wielkiego Wałęsy" proszę zająć się... łowieniem ryb - tak będzie najlepiej dla wszystkich.
Z wyrazami współczucia,
Bogdan Pęk Poseł do Parlamentu Europejskiego
