1. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (druk nr 2616).
2. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o Centralnym Urzędzie Antykorupcyjnym
2001-04-24, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 107 posiedzenie, 1 dzień

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Powiadają, że lepiej późno, niż wcale, więc na wstępie pozwolę sobie wyrazić nieco zdziwienia, że baza polityczna rządu premiera Buzka, która składa projekty ustaw, robi to dopiero teraz. Ale, ponieważ lepiej późno niż wcale, więc trzeba powiedzieć, że w obu tych projektach są pewne zapisy, które Polskie Stronnictwo Ludowe popiera.

Na czym polega rzecz? Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że korupcja jest rodzajem trądu, który gdy się rozrośnie, jest w stanie zniszczyć państwo.W Polsce demokratycznej, tak jak we wszystkich państwach demokratycznych, korupcja jest jednym z kluczowych problemów, który usiłujemy zwalczać od lat z różnym skutkiem, raczej można powiedzieć, że niezbyt dobrze do tej pory nam to idzie. Mamy jednak dwa projekty ustaw, które w krótkim czasie należy omówić. Zacznę zatem w imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego od tych ustaw. Pierwszy ­ projekt ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Oczywiście Polskie Stronnictwo Ludowe poprze ten projekt. Jest to projekt być może w przypadku niektórych zapisów niedoskonały bądź kontrowersyjny, ale będzie czas na dokonanie precyzyjnych zapisów bądź naprawy niektórych błędów legislacyjnych w czasie dalszych prac nad tą ustawą. Natomiast podzielamy pogląd wnioskodawców, że nade wszystko liczy się przejrzystość. Dzisiejszy świat polityczny, niezależnie od tego, którą stronę sceny politycznej spytalibyśmy, jest za zwalczaniem korupcji. Wszyscy to deklarują. Natomiast nie tak dawno w bardzo późnych godzinach wieczornych odbyło się czytanie ustawy nowelizującej ustawę o prawach i obowiązkach posłów, w przypadku której zakładało się pełną jawność oświadczeń, miały być dołączone PIT-y do oświadczeń majątkowych i weryfikacje tych oświadczeń przez wyspecjalizowane służby. I jak wówczas reagowała scena polityczna? ­ bo nie było transmisji. Lewica stwierdziła, że owszem tak, ale może od następnej kadencji, a Unia Wolności ­ dzisiejsza Platforma Obywatelska ­ owszem, ale nie. Chciałbym być zatem dobrze zrozumiany. Pierwszym elementarnym działaniem, jakie musi być wykonane, pierwszym krokiem przy zwalczaniu korupcji musi być pełna jawność stanu posiadania całej elity politycznej, wszystkich ludzi reprezentujących kluczowe stanowiska w administracji rządowej, specjalnej i samorządowej, i wprowadzenie mechanizmu weryfikacji, a także ustawowe, pod rygorem sankcji karnej, ograniczenie prowadzenia działalności gospodarczej zarówno przez te osoby, jak i przez ich najbliższych. Jeżeli tego nie wykonany, nie posuniemy się ani o krok. Źwiat przestępczy dobrze wie, że znacznie łatwiej zdefraudować czy ukraść pieniądze, niż je następnie wyprać, czyli wprowadzić do legalnego obiegu. Jeżeli doprecyzowalibyśmy w tym zakresie przepisy ustawowe i wprowadzili mechanizmy skutecznie pokazujące ten stan, a zwłaszcza przyrosty stanu majątkowego w okresie kadencyjnym, to posunęlibyśmy sprawę realnej walki z korupcją znacznie naprzód. Jako członek Komisji Etyki Poselskiej mam już pewne doświadczenie w tej materii. Otóż począwszy od tej kadencji wprowadzone zostały nowe przepisy, powołano specjalną komisję, która bada m.in. oświadczenia majątkowe posłów. Odpowiednią pisemną deklarację składa się na początku kadencji, w trakcie kadencji i pod koniec kadencji. Każdy poseł informuje o stanie posiadania. Nadmieniając jedynie, że oświadczenia te niezbyt precyzyjnie są przez posłów wypełniane, bo prawie połowa parlamentu musiała dodatkowo udzielać wyjaśnień komisji, to ważniejsze jest jednak co innego. Poseł stwierdza i koniec. Komisja nie ma żadnych możliwości weryfikacji tego, czy te zapisy są prawdziwe, i musi przyjąć wyjaśnienia poselskie składane w trakcie kadencji na temat tego, dlaczego np. wzrosły zasoby pieniężne powyżej formalnych zarobków itd. A więc co do tej zasady Polskie Stronnictwo Ludowe zdecydowanie ją popiera. Wydaje się ponadto, że niezbędne jest wprowadzenie ustawowego przepisu mówiącego o tym, iż przy składaniu deklaracji podatkowej należy również podać środki obrotowe i trwałe posiadane za granicą, np. na kontach w zagranicznych bankach bądź zakupione na tamtych terenach nieruchomości. Może się bowiem okazać, że tam właśnie ukrywane są nielegalnie zdobyte zyski, pieniądze. Tak że, reasumując, ustawę z druku nr 2616 Polskie Stronnictwo Ludowe bez istotnych zastrzeżeń będzie popierać i będziemy głosować za przekazaniem jej do komisji.

Jeśli chodzi natomiast o ustawę o Centralnym Urzędzie Antykorupcyjnym, to również stoję na stanowisku, że intencje wnioskodawców pewnie były szczere i uczciwe. Ale co tą ustawą chcemy stworzyć? Chcemy stworzyć nową supertajną policję, która będzie powielać działania organów państwa, które są już powołane. Jest to tak naprawdę polityczne przyznanie się, że te organy nie funkcjonują należycie, bo jest to działanie szczególnie radykalne, nadzwyczajne. Gdyby szef tego urzędu antykorupcyjnego ­ bo już nawet nie chodzi o koszty, które będą wysokie ­ był powoływany np. przez Sejm na kadencję, byłoby minimum gwarancji, że nie będzie to urząd używany do walki politycznej. Tak nie jest. Będzie to urząd podlegający ministrowi spraw wewnętrznych, działający w strukturze właściwie supertajnej policji ­ tam nawet jest zapis o tym, że podczas legitymowania się funkcjonariusze tego urzędu nie będą ujawniać swojej tożsamości ­ który może być dodatkowym elementem rozgrywek politycznych, czego musimy się starać uniknąć za wszelką cenę.

A poza tym, Wysoka Izbo, przecież dzisiaj problem tak naprawdę jest taki, i zgadzają się z tym wszyscy, że, wyłączywszy pewne zaostrzenie prawa karnego, które dzisiaj rząd i większość sceny politycznej popiera, odpowiednie narzędzia ustawowe są, tylko nie są do końca realizowane. Nie są do końca realizowane bądź z braku środków finansowych, bądź technicznych, ale przede wszystkim, jak sądzę, z braku woli politycznej ludzi, którzy piastują stanowiska polityczne w nadzorze tych służb. Gdzie dzisiaj uciekają największe pieniądze? Uciekają służbom celnym, uciekają służbom skarbowym. Od lat mówimy ­ ja przynajmniej słyszę to drugą kadencję ­ że trzeba dofinansować izby i urzędy skarbowe, że trzeba zmodernizować, skomputeryzować. Tutaj każda złotówka wydana z grosza publicznego zwróciłaby się po wielekroć, i to bardzo szybko. Skuteczność tych służb dzisiaj niewiele przekracza, jak sądzę, 70%. Skuteczność służb celnych jest jeszcze mniejsza. Dziesiątki miliardów złotych uciekają kasie państwowej, która dzisiaj nie ma środków na podstawowe potrzeby tego społeczeństwa, społeczeństwa coraz biedniejszego.

I wreszcie kilka kwestii szczegółowych. Otóż, Wysoka Izbo, pamiętamy w tej Izbie niedawną debatę o Prokuratorii Generalnej. Miał być to, przypomnę, specjalny urząd ograniczający możliwości korupcji czy złej, niezgodnej z polskim interesem narodowej prywatyzacji. Kto wówczas był przeciwko tej prokuratorii? Ano, ci byli, którzy dzisiaj deklarują wielką wolę walki z korupcją. Tu się nic nie zmieniło.

Pamiętamy wniosek Wysokiej Izby, niedawno odrzucony przez tę Izbę, o powołaniu komisji śledczej do spraw inwigilacji partii politycznych. Zarówno lewica SLD-owska, jak i prawica AWS-owska zgodnym chórem okrzyknęły, że może tak, ale jednak nie, bo są do tego powołane odpowiednie służby. Dlaczego? Przypuszczam, że ze strachu, że wyszłyby przy okazji różnego typu historie, które należy przed opinią publiczną ukryć.

Teraz mamy następny pasztet. Pan marszałek Płażyński ­ do niedawna AWS, obecnie Platforma ­ oświadczył, że większość Konwentu Seniorów nie zgodziła się na wprowadzenie do porządku obrad projektu powołania komisji śledczej w sprawie prywatyzacji PZU. Rząd w międzyczasie zapowiada, że ta prywatyzacja będzie kontynuowana, że zostanie sprzedany pakiet większościowy. I kto tu znowu jest przeciw? Jak zwykle Unia Wolności, jak zwykle lewica i jak zwykle Platforma razem z SKL-em. Więc ja złudzeń co do tego nie mam. Nie pomoże żadna deklaracja, a nawet zapis ustawowy, jeśli nie będzie woli politycznej, by ją wykonać. Natomiast za wolą polityczną, Wysoka Izbo, zawsze stoją ludzie. Kluczową sprawą dla polskiego społeczeństwa jest to, by byli wybierani ludzie prawi, uczciwi, o czystych rękach. Będzie to możliwe wtedy, gdy będzie znany i przejrzysty ich stan posiadania, gdy ci, którzy kandydują do wszelkich urzędów czy instytucji w drodze wyboru, będą znani w swoim środowisku wyborczym. Innej drogi nie ma. Tak naprawdę w ostatecznym rachunku to ludzie decydują o tym, czy państwo działa prawidłowo, czy trzeba próbować je reperować, cerować przy pomocy wręcz dramatycznych pomysłów.

Kończąc, chcę podkreślić z całą mocą, że Polskie Stronnictwo Ludowe będzie popierać wszelkie działania antykorupcyjne. Z całą mocą. Będziemy dążyć do ujawnienia prawdy co do wszystkich afer, które do dnia dzisiejszego nie zostały rozliczone. Będziemy się domagać wyjaśnienia wszystkich morderstw politycznych, których pomimo wielkich nakładów sił i środków nie udaje się wyjaśnić. Będziemy także przypominać, że na początku tych przemian były siły polityczne, które zlikwidowały wydziały do zwalczania przestępstw gospodarczych w komendach wojewódzkich Policji ­ były. Te wyspecjalizowane grupy ludzi zostały rozproszone. Teraz próbujemy to fastrygować, powołując nadzwyczajne urzędy, a przecież trzeba znowu powołać te służby. Trzeba je dofinansować. Jednak aby to wszystko było możliwe, trzeba wrócić na ścieżkę rozwoju gospodarczego, przywołać do porządku Radę Polityki Pieniężnej, pana Balcerowicza i przestać tworzyć mity o formacjach apolitycznych, formacjach o czystych rękach, które za nic nie są odpowiedzialne, zwłaszcza jeżeli składają się z ludzi, którzy niejedno mają za sumieniu. A są między innymi i tacy, którzy jako byli ministrowie ­ myślę tu o jednym z byłych ministrów przekształceń własnościowych ­ dzisiaj głoszą formalnie, że trzeba ograniczyć immunitet poselski. W decydującym zaś momencie otrzymujemy pismo: w związku z immunitetem poselskim sprawa ulega umorzeniu. Smaczku tej sprawie dodaje fakt, że w tym czasie prokuratorem generalnym, który nie złożył wniosku o uchylenie immunitetu do Izby, była osoba z byłej partii politycznej tego ministra. Tenże minister zaś jest teraz w formacji, która głosi, że jest apolityczna, apartyjna, jedyna uczciwa i wprowadzi Polskę na drogę uczciwości i dobrobytu.