Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o reprywatyzacji.
(7 punkt porządku dziennego)2001-03-02, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 102 posiedzenie, 3 dzień
Panie Marszałku! Panie Pośle Sprawozdawco! Ponieważ odnoszę wrażenie, że część Izby chyba nie bardzo rozumie, na czym polega sedno tej poprawki... (Poruszenie na sali, oklaski)
(Głosy z sali: Ooo...)
...to mam pytanie do pana posła sprawozdawcy: czy ten tok rozumowania, który teraz przedstawię, jest prawidłowy? A mianowicie: przyjęcie tej poprawki naszym zdaniem oznacza de facto znaczne, niekontrolowane poszerzenie kręgu roszczących, czyli tych, którzy mogą składać skuteczne roszczenia reprywatyzacyjne; można by powiedzieć, że tworzy taką zasadę ustawy otwartej, nikt bowiem w czasie prac komisyjnych nie był w stanie nawet oszacować z grubsza, o ile ten krąg zostanie zwiększony. Moi przedmówcy tu mówili, że mogą to być osoby, które z powodów zasadniczych nie powinny takiego dobrodziejstwa doświadczyć, no, wręcz byli wrogowie Rzeczypospolitej. Bardzo proszę to wyjaśnić, czy w ogóle ta skala jakoś jest tu przedstawiona.
Druga kwestia. Ta ustawa i tak już bez przyjęcia poprawki senackiej jest ustawą otwartą, bo ona dając 50% zwrotu roszczeń, nie zabezpiecza państwa polskiego przed dalszymi roszczeniami tych, którzy z przyjęcia takiego rozwiązania będą niezadowoleni. Nie ma również w tej ustawie klauzuli, że na jej mocy inne, nierozwiązane tą ustawą roszczenia wygasają, więc już jest ustawą otwartą w tym sensie.
I wreszcie ponieważ nieco kolorystyki wniósł tu pan poseł Rokita, ja również ze śmiertelną powagą chcę zadać pytanie. Czy to nie jest przypadkiem tak, że jeżeli ta ustawa przejdzie w wersji sejmowej, to będziemy puszczeni z torbami, natomiast jeżeli przejdzie w wersji senackiej, to będziemy puszczeni bez toreb, o gołym kiju. (Wesołość na sali, oklaski)
