Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora (druk nr 2156). (30 punkt porządku dziennego)
2000-11-30, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 92 posiedzenie, 3 dzień

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Nowela ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora wydaje się wpadać w dobry czas. Dzisiaj huczy we wszystkich mediach, taki jest odbiór opinii publicznej, że zbyt mała jest jawność życia politycznego, że pojawiają się elementy korupcjogenne, które bardzo często z wielu powodów trudne są do udowodnienia, a jeszcze trudniej ocenić wyborcom jakość własnych przedstawicieli, gdy kwestie związane z majątkiem, zwłaszcza w pewnej skali czasowej, na początku i na końcu kadencji, nie są znane opinii publicznej.

Polskie Stronnictwo Ludowe będzie popierać ten kierunek. Wydaje się, że szczegółowe zapisy są sprawą do dyskusji. Natomiast nie sądzę, żeby były podstawy do obaw, że jawność dochodów parlamentarzystów, a także wysokich urzędników państwowych i samorządowych, może być sprzeczna z tą ideą, która leży u podstaw, jak sądzę, tej nowelizacji i całego mechanizmu kontroli osób ze świecznika politycznego. Każdy, kto decyduje się być politykiem, każdy, kto decyduje się być człowiekiem reprezentującym w demokratycznym mechanizmie interesy innych, musi się liczyć z tym, że informacja o jego majątku, o części jego życia osobistego stanie się własnością tych, którzy mają prawo o nim wiedzieć jak najwięcej. Myślę, że podczas dyskusji zarówno w Komisji Etyki Poselskiej jak i w Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich będzie czas na omówienie szczegółów. Pomysł pana posła Frasyniuka, przed chwilą zgłoszony, wydaje się również interesujący, myślę o zeznaniu podatkowym.

Chciałbym do tej grupy zgłoszonych wniosków dołożyć jeszcze jeden, jak sądzę, racjonalny. Jesteśmy dzisiaj państwem otwierającym się na świat, przepływy kapitałowe odbywają się błyskawicznie drogą elektroniczną, obywatele polscy mają prawo nabywać majątek trwały również poza granicami naszego kraju. A dlaczego w tym oświadczeniu nie miałoby się znaleźć miejsce ­ czego nie ma w oświadczeniu, które obecnie bada Komisja Etyki Poselskiej ­ na informację ostanie majątku zlokalizowanego za granicą, zarówno trwałym jak i obrotowym. Myślę, że to by zamykało pewien krąg. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania powinny być tu dla nas przykładem. W Wielkiej Brytanii tworzono podwaliny nowoczesnej etyki ­ tam zresztą obecna Komisja Etyki Poselskiej pobierała nauki ­ i nikomu to nie zaszkodziło, a wręcz przeciwnie ­ obywatele, wiedząc znacznie więcej o swoich wybrańcach, mogą dokonywać bardziej racjonalnego wyboru. Może być tak, że ktoś z uwagi na potrzebę ujawniania tych danych zrezygnuje. Kandydowanie na posła czy senatora, ubieganie się o stanowisko wysokiego urzędnika państwowego jest wszak dobrowolne, z tego zaszczytu służenia ojczyźnie można po prostu zrezygnować. Nie sądzę również, żeby należało czekać do następnej kadencji z wdrożeniem tego zapisu, chyba że ktoś ma rzeczywiście coś do ukrycia. Nie sądzę jednak, żeby w Wysokiej Izbie takie osoby się znajdowały. Dziękuję za uwagę.

(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Stanisław Zając)