Głos w obronie sprawiedliwości i równości oraz sprzeciw dewiacjom seksualnym w UE2004-10-13
Bogdan Pęk, IND/DEM:Panie Przewodniczy, Panie i Panowie. Gdy słucham tych dzisiejszych wystąpień, gdy słyszę pełnego zadowolenia, przekonania o wspaniałości dokonań Unii Europejskiej, jestem przerażony. Cóż bowiem wspanialszego, jak równość, wolność, braterstwo, przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Ale gdzie ona jest, pytam. Gdzie jest ta sprawiedliwość, gdzie są te równe prawa, jak nawet nie potraficie zapewnić tłumaczenia na komisjach, należnego traktatowo wszystkim państwom i członkom tego parlamentu. Gdzie jest ta sprawiedliwość, etyka i moralność, skoro walczycie z pornografią dziecięcą w internecie, a jednocześnie propagujecie, w imię tak zwanych wolności obywatelskich, dostęp do pornografii w ogóle. Czy nie jest to rozdwojenie jaźni i swoista schizofrenia? Unia Europejska, moim zdaniem, stoi w tej chwili na rozdrożu. Próbujecie budować gmach na ruchomych piaskach. Odrzuciliście bowiem zasady etyki cywilizacyjnej, zasady etyki chrześcijańskiej, które przez tysiąclecia tworzyły fundament. W imię tego fundamentu budujecie nowy, którym jest prawo i tzw. prawa człowieka. Ale gdy szłyszę debatę, nawet na mojej komisji, która również nazywa się Komisją Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, i gdy słyszę potrzebę walki w internecie z przestępczymi działaniami pedofili, a z drugiej strony plenią się różnego rodzaju dewiacje seksualne w imię właśnie tej wolności, to pytam, czy taki gmach nie runie? Panie Przewodniczący, w imię tych zasad, chciałbym na koniec zadedykować przypowieść poety polskiego, który powiada: "Kto chce iskier z czarta kuźni, by przepalić czarta moc, ten mądrości wiecznej bluźni, ten świat w wielką wpycha noc". W imię przestrogi
