Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Skarbu Państwa, Uwłaszczenia i Prywatyzacji o poselskim projekcie ustawy o zasadach realizacji programu powszechnego uwłaszczenia obywateli Rzeczypospolitej Polskiej (druki nr 400 i 1501). (24 punkt p
2000-05-26, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 79 posiedzenie, 4 dzień

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! I tak oto po wielu latach tzw. transformacji wkraczamy w fazę, w której dokonywane jest podsumowanie tego, co w strukturze owej transformacji realnie dla polskiego społeczeństwa najważniejsze. Powtarzałem, powtarzał wielokrotnie mój klub, klub Polskiego Stronnictwa Ludowego, że najważniejsze są zmiany związane z własnością, w zakresie prywatyzacji, ewentualnej reprywatyzacji, jako zmiany nieodwracalne i jednorazowe, których następstwa decydują o wszechstronnym rozwoju polskiego społeczeństwa, o podziałach majątkowych, o wpływach politycznych etc. Uwłaszczenie ­ za którym Polskie Stronnictwo Ludowe opowiadało się zawsze ­ ma to do siebie, że jak go nie ma, to jest wywłaszczenie. To jest wywłaszczenie, nie ma innego mechanizmu.

Trzeba powiedzieć, że zrobiono bardzo wiele, począwszy od roku 1989 do dzisiaj, żeby nie dopuścić do żadnej racjonalnej formy powszechnego uwłaszczenia, wprowadzono polską opinię w błąd, tworząc ów słynny system narodowych funduszy inwestycyjnych, które z całą pewnością nie są narodowymi funduszami inwestycyjnymi i z całą pewnością nie są uwłaszczeniem, a właśnie typowym elementem wywłaszczenia. Liberałowie wszelkich formacji, głównie Unia Wolności, ale także Sojusz Lewicy Demokratycznej, mają swój wzór uwłaszczenia. Ale, szanowni państwo, dzisiaj warto także powiedzieć, zwracając się w stronę Akcji Wyborczej Solidarność, że my ­ uwzględniając te kilka kadencji, w których pracujemy w Sejmie ­ nie jesteśmy ludźmi naiwnymi i nam nie można opowiadać o pewnym chciejstwie, z zasady słusznym, za którym nie stoją realne fakty, realne uwłaszczenie. Spójrzmy prawdzie w oczy, przyjrzyjmy się, czym jest propozycja owego uwłaszczenia, którą dzisiaj omawiamy i którą w gruncie rzeczy, przynajmniej co do większości zapisów, Polskie Stronnictwo Ludowe poprze, żeby nie czynić obstrukcji. Otóż nie wierzymy ­ zwłaszcza po wypowiedzi mojego poprzednika z klubu koalicyjnego Unii Wolności ­ że to się uda realnie wprowadzić, nawet w tak wąskim zakresie. Ale jakiż to jest zakres? Ano chodzi o 7% z części tego majątku, który jeszcze nie jest prywatyzowany. Łatwo policzyć, że za kadencji tej koalicji, gdyby jakimś cudem udało się wprowadzić to uwłaszczenie pośrednie w formie bonów, nie ma żadnej możliwości, żeby weszło w życie cokolwiek. I teraz jesteśmy w określonej sytuacji politycznej, w której AWS bardzo nieporadnie politycznie, moim zdaniem, zachowuje się w stosunku do swojego koalicjanta. Jeżeli bowiem przez 2,5 roku prowadzi się politykę koalicyjną, która w gruncie rzeczy jest realizacją wywłaszczeniowego programu Unii Wolności, jeżeli w ostatnim okresie, twierdząc, że jest to wymóg koalicjanta umożliwiający wprowadzenie owego mitologicznego uwłaszczenia, głosuje się przeciwko ustawie, która ratuje resztki polskich banków, jeżeli słyszę, że przewodniczący komisji skarbu państwa w komisji reprywatyzacyjnej wnosi o odejście od przegłosowanej uprzednio zasady domicylu, a więc zasady, że prawo do roszczeń mają wyłącznie obywatele polscy mieszkający tu co najmniej 5 lat, to nie rozumiem, gdzie jest większa strata, po której stronie ­ czy po stronie ewentualnego niewejścia tego niewielkiego w swoim zakresie uwłaszczenia, czy po stronie, gdzie oddaje się właściwie całe pole i przyszłość, gdzie, jak znakomicie ostatnio to opisano w jednej z książek, sprzedaje się przyszłość polskiego narodu, sprzedając prawo do gospodarowania wypracowanym przez niego kapitałem. I to AWS firmuje. To AWS firmuje. (Oklaski)

Polskie Stronnictwo Ludowe poprze zasadę uwłaszczenia na mieszkaniach spółdzielczych. Nie podzielamy niektórych zastrzeżeń tutaj zgłoszonych, bowiem formy dzisiejszego spółdzielczego gospodarowania niewiele mają wspólnego z prawdziwą zasadą spółdzielczości. Taki powstał system. Poprzemy również uwłaszczenie na działkach. (Oklaski) Wydaje się, że jest bardzo ważny zapis dotyczący zmiany wieczystego prawa dzierżawnego na prawo własności, choć jest, co prawda, ograniczenie, że dotyczy to 10 ha, ale nie jest to jasne ­ pytali mnie o to wyborcy i część ekspertów ­ czy nie będzie to znakomita okazja do potężnego obłowienia się nie tych, którzy powinni być uwłaszczeni, chodzi przecież o mieszkańców ziem zachodnich, którzy ­ na styku z Unią Europejską, przy zupełnie płynnej sytuacji Polski w tym zakresie ­ nie mają gwarancji, że ziemia, którą uprawiają, będzie ich własnością, ale chodzi o działki w wielkich miastach, których wartość jest liczona nieraz w milionach dolarów, i tutaj sprawa nie jest do końca wyjaśniona. Pytam zatem pana posła sprawozdawcę, a także ewentualnie przedstawiciela rządu, jak ta sprawa realnie wygląda, czy nie należałoby tu wprowadzić pewnego uszczelnienia, aby wyeliminować, jak sądzę, zamiar, którego nie było, przynajmniej ze strony wnioskodawców, żeby nie tworzyć nowej warstwy kapitalistów, jak tworzono od 1989 r. do dzisiaj poprzez nadania, poprzez tzw. uwłaszczenie nomenklatury zarówno w końcowym okresie realnego socjalizmu, jak i w późniejszym, twórczo bogatszym okresie postsocjalizmu, który to system trudny jest do określenia, ale w każdym razie charakteryzował się wywłaszczeniem jako głównym mechanizmem i ograniczeniem przyszłych możliwości rozwoju narodu polskiego poprzez oddawanie kluczowego majątku.

Wysoka Izbo! Mamy w tej chwili taką oto sytuację, że jeden z koalicjantów, ten, którego program był realizowany za przyzwoleniem drugiego, większego, powoduje kryzys polityczny w państwie, żądając jeszcze większego zaostrzenia kursu w kierunku liberalnym z jednej strony, a z drugiej strony znakomity pan wicepremier Balcerowicz głosi w radiu, że trzeba tworzyć program walki z bezrobociem, a mój znakomity przedmówca, przed chwilą ręce same się składały do oklasków, wygłosił jakże słuszną tezę, że trzeba wzmocnić polską edukację, bo jak odbieramy majątek, to nauczmy tych ludzi czegokolwiek, żeby w przyszłości nie byli zupełnie zbędnym materiałem.

(Poseł Mariusz Olszewski: Nauczmy dzieci po niemiecku, żeby dobrze pracowały.)

Pytam zatem: Gdzie jest prawda? Czy jest tak, że czołówka zwolenników uwłaszczenia z Akcji Wyborczej Solidarność udaje, czy po prostu nie wie, o co w tym wszystkich chodzi, na czym polega ta gra? Jest przygotowany budżet, w którym pan Balcerowicz wprowadza totalnie restrykcyjne zasady fiskalne, vatując wszystko, co się da i akcyzując wszystko, co się da, a w przeddzień przedłożenia tego budżetu, chcąc uniknąć odpowiedzialności, chce opuścić koalicję, a po tej stronie ręce złożone jak do modlitwy i nie wiadomo, o co w tym wszystkim chodzi. Chodzi, jak słyszymy w mediach, o to, że po prostu mamy do czynienia z dużą nieudolnością i trzeba zmienić premiera, który prawie na kolanach służył owemu koalicjantowi.

Uwłaszczenie ­ wielka rzecz, wielka sprawa. Polskie Stronnictwo Ludowe nie zrobi nic, co by dało pretekst do głoszenia, że jesteśmy przeciwni uwłaszczeniu. Ale, szanowni państwo, zwłaszcza ze strony Akcji Wyborczej Solidarność, to, co się udało zapisać, a czego, jak sądzę, nie uda się wprowadzić w życie ­ upewniło mnie o tym wystąpienie pana posła Wyrowińskiego ­ to niewielka kropla, jaką udało wam się politycznie ugrać w stosunku do tego, co żeście odpuścili. A skutki tego, coście odpuścili, oddając banki, zgadzając się na prywatyzację energetyki (Oklaski), zgadzając się na superliberalną politykę pana Balcerowicza, firmując ją i jeszcze przegrywając teraz rozgrywkę propagandową, są znacznie większe.

(Poseł Czesław Ryszka: PSL nie chciał z nami rządzić.)

Chciałoby się na koniec powiedzieć, zwracając się do Wysokiej Izby, a także do wysokiego polskiego społeczeństwa: Jak mamy wam wierzyć, skoro dzisiaj nie zgodziliście się na referendum w sprawie lasów? Jak mamy wierzyć, że wasze intencje są czyste i dobre? (Oklaski) Jak mamy wam wierzyć, jeżeli akceptujecie program przyspieszonej prywatyzacji, żeby zapychać błędy w działaniach ekonomicznych i dziury w budżecie? Mamy do was ograniczone zaufanie, jednakże, jak mówiłem, nie uczynimy nic; żebyśmy nie byli posądzeni o to, że Polskie Stronnictwo Ludowego, które zawsze było za uwłaszczeniem, zrobi coś, co mogłoby stanowić pretekst do mówienia, że przez nas owo, nawet najbardziej ograniczone, uwłaszczenie nie weszło.

I ostatnia kwestia. Zostało naszego majątku narodowego, który daje się sprzedać...