Sprawozdanie Komisji Skarbu Państwa, Uwłaszczenia i Prywatyzacji oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o komisyjnym projekcie uchwały w sprawie powołania Komisji Źledczej do zbadania przebiegu procesów prywatyzacji Banku Gdańskiego, a także powsta2000-05-24, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 79 posiedzenie, 2 dzień
Panie Marszałku! Jeśli pan pozwoli, skończę pewną myśl, bo wydaje mi się, że ta sprawa z uwagi na swój precedensowy charakter jest bardzo istotna. Mamy oto taką sytuację, kiedy pierwsze próby powołania komisji śledczej w innej sprawie, tzw. inwigilacji prawicy, nie powiodły się, bo nagle nieoczekiwanie zarówno lewica, jak i prawica opowiedziały się, używając różnych argumentów, przeciw, a powodowane były oczywiście argumentami dokładnie odwrotnymi niż te, które zostały wygłoszone z trybuny sejmowej. Dziś mamy podobną sytuację. Unia Wolności za pośrednictwem swojego przedstawiciela mówi, że być może to jest wina NIK-u, bo może trzeba powołać jakąś lepiej zorganizowaną instytucję. Chcę przypomnieć, że ten system, którym parlament dysponuje w celu spełniania swoje funkcji kontrolnej, oparty na kontroli Najwyższej Izby Kontroli, jest w pewnej mierze systemem martwym. Procedura jest taka: Najwyższa Izba Kontroli podejmuje kontrolę, są ustalenia z tej kontroli, zalecenia pokontrolne, które natychmiast są kwestionowane przez zainteresowanych polityków, których interesy naruszają, i od tego momentu dalsze postępowanie utyka wskutek oporów politycznych na różnym poziomie prokuratury. Najwyższa Izba Kontroli nie ma możliwości wglądu do wszystkich tzw. poufnych dokumentów, a taką możliwość wglądu będzie miała nadzwyczajna Komisja Źledcza. Myślę, że nie podejmiemy wielkiego ryzyka... W imię zasad prawnej demokracji apeluję do Wysokiej Izby, żeby w tym przypadku podjąć ryzyko, albowiem samo ryzyko polityczne uwikłania Sejmu jak mówi pan poseł Kracik i częściowo pan poseł Gruszka w imieni SLD jest znacznie mniejsze od tego, że kolejna sprawa, mająca posmak afery, nie zostanie wyjaśniona i będzie zagęszczała osad, powiększała odium ciążące na polskim parlamencie jako niemobilnym, niewystarczająco zdolnym do pełnienia funkcji nadzorczej, kontrolnej, do której także jest powołany, a której nie wypełnia na poziomie wystarczającym. Chcemy poznać prawdę. Mówiąc te słowa w imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego jeszcze raz potwierdzam, że Polskie Stronnictwo Ludowe w imię zasad poprze powołanie tej komisji.
