Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o miejscach pamięci narodowej (druki nr 1268 i 1839). (13 punkt porządku dziennego)
2000-05-10, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 78 posiedzenie, 2 dzień

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pamięć narodowa to wielkie słowo. Naród, który traci pamięć historyczną, słabnie i stopniowo traci życie. Gdy zatem dzisiaj dyskutujemy nad rozwiązaniem ustawowym, które ma w jakiś sposób, w założeniu wnioskodawców, uporządkować pewne od dawna zaniedbane obszary, powiedzmy parę słów o sytuacji, w jakiej Wysoka Izba debatuje nad tym zagadnieniem. Chodzi o pamięć narodu polskiego, pamięć innych narodów, które w różnych okresach historii splatały się losami z narodem polskim, ale zwłaszcza pamięć narodu polskiego dzisiaj, w obliczu globalizacji, w obliczu nowych zagrożeń, które są realnymi zagrożeniami, odbierają bowiem własność, odbierają tożsamość, często minimalizują te doświadczenia, które dla narodu są bezcenne. Zatem to wyzwanie dzisiejsze jest wyzwaniem istotnym. Myślę, że warto także wspomnieć, że być może zbliżamy się do szczęśliwego finału realizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, który z różnych powodów jak dotąd nie mógł powołać swojego prezesa, co wstrzymywało całą procedurę. To bardzo ważny moment. Sądzę, że ową pamięć narodową, to wszystko, co się składa na naród polski ­ i wspaniały duchem, i czasem słabszy, a zwykle słabszy w okresach pokoju, a wspanialszy w okresach niebytu albo wielkiego zagrożenia militarnego ­ trzeba budować na prawdzie. Gdy wreszcie Instytut Pamięci Narodowej powstanie, trudno będzie prawicy z lewicą, nawet przy takich okazjach, okładać się nawzajem ideologicznie, bo tam, w aktach tego instytutu, zawarta jest spora część prawdy ­ prawdy, która dotąd nie mogła ujrzeć światła dziennego. Myślę, że pokazanie, zwłaszcza młodemu pokoleniu, czym był ten okres, szczególnie lata czterdzieste, pięćdziesiąte, winni jesteśmy w imię przyszłości, którą budować można jedynie na prawdzie. Trudno będzie wtedy generalizować, trzeba będzie mówić o konkretnych postaciach, o konkretnych ludziach, którzy być może dzisiaj pełnią po części bardzo ważne funkcje bądź służą jako wzorzec etyczno-moralny. Tego rodzaju oczyszczenie, zdrowe, jest z całą pewnością Polsce potrzebne.

(Głos z sali: Po nazwiskach.)

Wysoka Izbo! Trudno jednak nie zwrócić uwagi na pewne zapisy ustawowe, które budzą bardzo poważne wątpliwości. Przedmówcy wspominali, że urzędowy, skomplikowany sposób uzyskiwania zezwolenia na zgromadzenie przed pomnikiem pamięci narodowej ­ do normalnej procedury, w której kluczową rolę odgrywa samorząd lokalny włączony został wojewoda ­ nie jest do końca zrozumiały. Ludowcy, chcąc zebrać się przed pomnikiem Bartosza Głowackiego na racławickich błoniach, będą musieli dodatkowo zwracać się do wojewody. Mam nadzieję, że nie będzie przypadków, że wojewoda odmówi, ale któż zagwarantuje, że tak się nie stanie w momencie, na przykład, ważnym z powodu rocznicy, którą ruch ludowy zamierza świętować bądź w związku z napiętą sytuacją polityczną? AWS także mógłbym przedstawić taką sytuację, która w niedługim czasie może być realna: oto SLD-owski wojewoda, a wszystko wskazuje, że jest to bardzo możliwe, narzuci AWS-owskiemu samorządowi w jakimś ośrodku, być może na południu Polski, rozwiązanie, którego ten samorząd nie będzie chciał zaakceptować z przyczyn ideologicznych. Czy nie będzie to jednak wspaniały pretekst do narzucenia zarządu komisarycznego? Nie chcę nikogo ranić i broń mnie Panie Boże przed prowadzeniem debaty zmierzającej do polaryzacji sceny politycznej, bo jeśli chodzi o obszar pamięci narodowej, to powinniśmy zmierzać do przekazywania jedynie obiektywnej rzeczywistości, ale ten zapis jest wątpliwy i bardzo trudno go będzie uzasadnić.

Mówiłem podczas pierwszego czytania w imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego, że nie mogę pojąć, komu przeszkadzały owe słynne miecze grunwaldzkie. Komu to przeszkadzało?

(Poseł Wojciech Nowaczyk: Niemcom.)

Pamiętam, że jako dziecko rozczytywałem się w ?Krzyżakach?, w Sienkiewiczu, który tyle pokoleń podnosił na duchu i pamiętam owe słowa ?mieczy ci u nas dostatek?.

(Poseł Mariusz Olszewski: Miecze do reklamy kupili.)

Wysoka Izbo, tych mieczy, prawdziwych mieczy, których potrzeba dzisiaj Polsce, nie tych ostrych do cięcia, ale tych, które pobudzają rozum do racjonalnego myślenia o polskiej racji stanu, brakuje nam dzisiaj. Myślę, że warto rozważyć, czy nie wprowadzić z powrotem do ważnego skądinąd odznaczenia tego symbolu, który jest częścią polskiej pamięci narodowej. Nawet jeżeli komuś kojarzy się z tym, co było niedobre i złe...

(Poseł Mariusz Olszewski: Pogrom Unii przez Jagiełłę.)

...bo trudno zaprzeczyć, że taki okres w Polsce miał miejsce, to z całą pewnością ta symbolika jest głębsza, sięga historii, czasów, gdy polski naród w XV w. walczył o swoje przetrwanie, walczył z realnym zagrożeniem militarnym. Nie ma dzisiaj żadnego powodu, mimo że zmierzamy ku europejskiej rodzinie narodów, żeby o tej sprawie zapominać i przemilczać ją. Nie wiemy, na jakich warunkach tam wejdziemy, czy i kiedy wejdziemy, a poza tym, jeżeli wejdziemy, zapominając o własnej przeszłości, to będziemy, jak mówiłem na wstępie, tracić siłę, która związana jest z naszą tysiącletnią historią, z naszymi wszystkimi dokonaniami i błędami, których nie brakowało.

Kończąc, Wysoka Izbo, chcę wyrazić nadzieję, że ta ustawa ulegnie pewnym modyfikacjom ­ jak słyszę, jeszcze w czasie drugiego czytania będą zgłaszane liczne poprawki ­ i nie stanie się przedmiotem gry politycznej mającej na celu polaryzowanie polskiego społeczeństwa według wyświechtanego starego schematu, który dzisiaj już niczemu i nikomu nie służy.

Nie do końca podzielam pogląd wygłoszony przez przedstawiciela SLD, parafrazujący stosunek do rzeczy podstawowych, które dzisiaj są zaniedbywane albo źle rozwiązywane. Ale prawdą jest, że im mniej takich uproszczonych tematów polaryzujących, tym większą szansę będzie miało polskie społeczeństwo, aby realnie i prawdziwie ocenić rządzących i opozycję i wyciągnąć z tego prawidłowe wnioski. Abyśmy w najbliższym czasie nie znaleźli się w sytuacji, że te sprawy, które polskie społeczeństwo polaryzują, doprowadzą do polaryzacji nadmiernej, a ta nigdy nie służy prawdziwemu, normalnemu i spokojnemu rozwojowi. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)