Sprawozdanie o stanie mienia skarbu państwa na dzień 31 grudnia 1997 r. (druk nr 1091) wraz ze stanowiskiem Komisji Skarbu Państwa, Uwłaszczenia i Prywatyzacji (druk nr 1221).
(21 punkt porządku dziennego)1999-11-05, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 62 posiedzenie, 3 dzień
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Bywało, że z tej wysokiej trybuny sejmowej często odnosiłem się do pana posła Lewandowskiego, pan poseł Lewandowski dzisiaj do mnie. Akurat w tej sprawie się nie różnimy, aczkolwiek gwoli prawdy historycznej warto przypomnieć, że różnimy się co do strategii gospodarowania mieniem skarbu państwa, co do kluczowych procesów prywatyzacji, i to w sposób zasadniczy.
Natomiast w tej sprawie pozwolę sobie w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego wyrazić wielkie słowa podziękowania i uznania pani minister Sowińskiej, bo jestem świadom, że to głównie jej zasługa, iż wreszcie po wielu latach dopracowaliśmy się poważnego materiału inwentaryzującego mienie skarbu państwa, materiału opracowanego profesjonalnie, szczegółowo, który jest podstawą do wszelkiego rodzaju prac mających związek z prywatyzacją, rozdziałem, przekazywaniem czy wykorzystaniem tego mienia w jakiejkolwiek bądź formie. Aktualizacja jest stosunkowo prosta, z tego, co wiemy oparta na systemach skomputeryzowanych. Wielkie słowa uznania, pani minister, klub PSL wyraża podziękowanie. Uważamy, że jest to materiał bardzo ważny, choć przyznaję, że przez wiele lat niesłychanie trudno było doprosić się, żeby odpowiedzialni gestorzy, wcześniej Ministerstwo Przekształceń Własnościowych, a następnie Ministerstwo Skarbu, doprowadzili do takiego opracowania.
Muszę powiedzieć, że jest tam pewien element, który kwestionowałem już podczas obrad komisji, gdy ten materiał był przedstawiany. Jest to sprawa dość istotna i bardzo proszę o ewentualne ustosunkowanie się do tego. Otóż przy wycenie obszaru wydobywczego kopalń pani minister przyjęła zerową stawkę wartości z uwagi na ogromne zadłużenie tego sektora wydobywczego. A ponieważ, z tego co wiemy, większość tego zadłużenia jest zadłużeniem u właściciela, a więc w skarbie państwa, bądź to jako należności ZUS lub innego typu podatki i należności budżetowe czy skarbowe, wydaje się, że taki szacunek nie jest korzystny i obiektywny; przynajmniej, moim zdaniem, powinna być odliczona ta kwota zobowiązań, co do której właściciel ma roszczenia, bo bardzo źle brzmi to odbiorze opinii publicznej, jeśli Polacy dowiadują się, że kopalnie są wycenione na zero, jakby nie miało to żadnej wartości.
Ten drobny wtręt nie mąci jednak ogólnego obrazu, że jest to bardzo dobry materiał, który z przyjemnością się bierze do ręki i który może stanowić poważny oręż w debacie. A debaty czekają nas kluczowe: jaka reprywatyzacja, ile majątku na reprywatyzację przy oczywistym założeniu, że im więcej pójdzie na reprywatyzację, tym mniej będzie na finansowanie wszystkich pozostałych potrzeb społecznych, gospodarczych i politycznych. Niebawem rozstrzygnie się wreszcie ostatecznie kwestia ukształtowania instytucji skarbu państwa i nadal trwa wielki spór polityczny, który w tej kadencji parlamentu, jak sądzę, będzie musiał być rozstrzygnięty z tego prostego powodu, że majątek ten nie jest nieograniczony i w pewnym momencie jego zasoby zostaną wyczerpane. Stare przysłowie mówi, że sprzedać można tylko raz. Musi to prowadzić do lepszego gospodarowania tym majątkiem i przyjęcia strategii, która będzie służyła możliwie dużej grupie polskich obywateli. Na szczęście zrezygnowano, jak słyszymy, z haniebnej koncepcji prywatyzacji Lasów Państwowych i z mającego nastąpić rozdziału ich w formie rekompensat reprywatyzacyjnych; spowodowałoby to ogromne spustoszenie w tej podstawowej substancji. Wiele spraw jednak budzi jeszcze wielkie kontrowersje.
Jestem przekonany, że kiedy będzie się toczyć debata między spierającymi się stronami, a jest to spór historyczny i zasadniczy, ten materiał może służyć do obiektywizacji stanowisk; wytrąca on argumenty tym, którzy twierdzą, że majątku nie ma, ale także tym, którzy twierdzą, że ten majątek jest tak wielki, iż są jeszcze znaczne możliwości jego różnego rozdziału.
Kończąc, jeszcze raz chciałbym serdecznie podziękować pani minister Sowińskiej. Jest pani perełką w tym ministerstwie, co z wielką przyjemnością z trybuny sejmowej mogę potwierdzić. (Oklaski)
(Poseł Małgorzata Ostrowska: To prawda.)
