Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o dekomunizacji życia publicznego w Polsce (druk nr 553). (11 punkt porządku dziennego)
1999-10-21, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 61 posiedzenie, 2 dzień

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Mija 10 lat od wielkiego przełomu politycznego, w wyniku którego zawalił się stary system, narzucony siłą; system niedemokratyczny, w którym działo się wiele krzywd i nie brakowało zbrodni. Polskie Stronnictwo Ludowe nigdy temu nie będzie zaprzeczać.

Polskie Stronnictwo Ludowe pamięta licznych działaczy ruchu ludowego ­ zamordowanych, więzionych; pamięta obłudę, fałsz. To wszystko prawda. Ale dzisiaj, po 10 latach, w obliczu ustawy dekomunizacyjnej złożonej w Sejmie przez klub poselski Akcji Wyborczej Solidarność, zadajemy z podniesioną głową pytanie: Nie rozumiemy ­ o co wam chodzi, panowie? Nie rozumiemy, bo oto przedkładacie ustawę, której nie byliście w stanie uzgodnić w koalicji i która praktycznie nie ma szans na przejście w tym Sejmie. Wszak trudno was posądzić o to, że nie potraficie zliczyć do 10. (Wesołość na sali, oklaski)

Jeżeli ten problem jest dla was aż tak ważny, myślę, że powinniście to postawić na ostrzu noża w koalicji, która to koalicja kosztuje was bardzo drogo, ale nie z uwagi na problemy z dekomunizacją, tylko problemy, które dotyczą zwykłych obywateli polskich.

Padło tu dzisiaj wiele stwierdzeń głoszonych z różnych pozycji. Klub Akcji Wyborczej Solidarność oświadczył: Realizując swój program, przedkładamy tę ustawę. A zatem pytam: Dlaczego ustawa ta ponad półtora roku leżała w lasce marszałkowskiej, która jest przecież w jurysdykcji waszego układu politycznego? Dlaczego nie złożyliście tej ustawy na początku kadencji? Co jeszcze z waszego programu wyborczego udało się wam zrealizować?

Nie chcę być gołosłowny. Poglądy Polskiego Stronnictwa Ludowego mogą być krytykowane z różnych pozycji, a zatem posłużę się stanowiskiem VI Walnego Zebrania Delegatów Regionu Źląsko-Dąbrowskiego NSZZ ?Solidarność?. Czytamy m.in.: Jak długo jeszcze my, szeregowi członkowie związku, będziemy narażani na odrażające skandale w elitach naszego związku? Kiedy wreszcie patriotyzm, wysokie morale i wysokie kompetencje staną się, zgodnie z ideałami Sierpnia 1980 r., drogowskazami i wyznacznikami prawicowej solidarnościowej kariery? I najistotniejsze: Czy ­ a jeśli tak, to kiedy ­ doczekamy się realizacji programu ?Solidarności? i Akcji Wyborczej Solidarność, dzięki któremu uzyskano mandat do sprawowania władzy? Ja, jak powszechnie wiadomo, nie jestem miłośnikiem systemu komunistycznego, ani tego, iż postkomuniści bardzo łagodnie przeszli przez te wszystkie fazy, ale chcę wam panowie dziś powiedzieć, że z waszego programu została sieczka (Oklaski), a koszty płacą zwykli ludzie...

(Głos z sali: Sieczka w pańskiej głowie.)

...dlatego że zajmujecie się ideologią, zamiast pilnować podstawowych interesów państwa i dajecie sobie narzucać koalicjantowi przewodnictwo w realizacji programu, który jest programem całkowicie sprzecznym z tym, który głosiliście idąc do wyborów.

(Głos z sali: Częściowo.)

Nie zapomnę, sam byłem pod wrażeniem, ręce składały się do oklasków, a dzisiaj zastanawiający jest moment, w którym składacie ten projekt. Czy jest to zbieg okoliczności, że robicie to w momencie radykalnie spadających notowań, a zwłaszcza w momencie kluczowej debaty nad budżetem, w niczym nie zmieniającym polityki państwa, którą Polskie Stronnictwo Ludowe nazywa antyludzką i antypolską? Czy nie jest kwestią przypadku, że będziemy za chwilę dyskutować o systemie podatkowym, którego wy podobno nie akceptujecie, a który ­ jestem przekonany ­ zatwierdzicie? Czy chodzi o to, żeby odwrócić uwagę opinii publicznej od tego, co dla Polski najważniejsze?

Mnie bliżej było do Akcji Wyborczej Solidarność, przyznawałem to wielokrtonie, ale czegoś tu nie rozumiem. Jeżeli rzeczywiście intencje były szczere, to moment jest najgorszy i nie ma dzisiaj uczciwego sposobu takiego przekazania treści zawartych w ustawie, aby miały one możliwość przejścia przez Wysoką Izbę.

Wysoka Izbo, co to jest zerwanie z komunizmem? Czy ma to być brak demokratycznie wybranych ludzi z dawnego obozu komunistycznego? Mówiłem kiedyś, gdyśmy budowali ustawę lustracyjną, że gdyby się działa krzywda także komunistom, a miałbym na to wpływ, byłbym pierwszy, który by ich bronił, jeżeli odbywałoby się to z łamaniem prawa. Nie podzielam wygłoszonego dzisiaj poglądu pana marszałka Borowskiego, który próbuje dekomunizację wsadzić do jednego worka z lustracją.

(Poseł Marek Borowski: Nie.)

Zapytam jednak prawą stroną sceny politycznej, jak to jest, że lustracja tak się ślimaczy, dlaczego brakuje pieniędzy na sąd lustracyjny, brakuje pomieszczeń. Mając pełnię władzy nie zapewniliście odpowiedniej liczby sędziów, ustawa ta jest dyskredytowana przez jej rzeczywistych przeciwników. Czy również obawiacie się jej skutków? Taki jest dzisiaj odbiór społeczny. Ustawa ta musi być przeprowadzona przed końcem kadencji tego parlamentu, w przeciwnym wypadku porażka całego suwerennego obozu polskiego będzie niesłychanie dotkliwa.

Wysoka Izbo! Polskie Stronnictwo Ludowe uważa, że rzeczywista dekomunizacja polega na autentycznej suwerenności państwa i narodu polskiego (Oklaski) i twierdzę stanowczo, że państwo polskie nie buduje podstaw suwerennego bytu na przyszłość, a rękę do tego przykładacie zarówno wy, jak i lewa strona sceny politycznej. (Oklaski) Czy jest budowaniem suwerenności wyprzedaż kluczowych zakładów przemysłowych, systemu bankowego, systemu finansowego? Czy jest budowaniem w świadomości politycznej ludzi w kluczowym momencie przemian wrzucanie tematu zastępczego, który ma podzielić scenę polityczną na dwa sztuczne obozy: my i oni? (Oklaski) Gdy ludzie prości na dole nie mają co włożyć do garnka, gdy rolnicy przechodzą stadium rozpaczy i nie widzą nadziei, gdy nie ma pieniędzy na nic, a wy nie jesteście w stanie wyegzekwować tego od człowieka, który mieni się głównym dzisiaj specjalistą od reform, a którego wyłączacie z procesu dekomunizacji, tak na wszelki wypadek, albowiem instytut marksizmu-leninizmu i kierownicze stanowisko w tym instytucie to jest taki drobiazg, nad którym przechodzicie do porządku dziennego. (Oklaski)

Polskie Stronnictwo Ludowe jest partią suwerenną. Jesteśmy skłonni rozmawiać z wszystkimi demokratycznie wybranymi podmiotami na scenie politycznej. Ale dzisiaj przy okazji takiego tematu zastępczego musimy i chcemy powiedzieć Wysokiej Izbie i polskiemu społeczeństwu: wszelkie działania zmierzające do sztucznego podziału sceny politycznej na dwa przeciwstawne obozy nie budują ani świadomości politycznej narodu, ani nie budują takiej przyszłości, która mogłaby być trwale akceptowana przez większość polskiego społeczeństwa. Jeżeli nawet część działaczy ruchu ludowego byłaby skłonna poprzeć uczciwą ustawę dekomunizacyjną, to narzędzia, które przygotowaliście kwalifikują się do cytatu z wieszcza: Kto chce iskier z czarta kuźni, by przepalić czarta moc, ten mądrości wiecznej bluźni, ten kraj w większą wpycha noc. (Oklaski) I tę dedykację zostawiam wam panowie do przemyślenia.

Jestem przekonany, że to, co dzisiaj najważniejsze dla państwa polskiego, to pokazanie faktu, iż lewica jest bardziej liberalna niż lewicowa, a prawica zbyt mało narodowa, żeby rozumieć, że interes narodu przekłada się przede wszystkim na własność. Naród, który oddaje podstawową własność, nigdy suwerenny nie będzie. Naród, który zgodzi się na oddanie ziemi (Oklaski), nie będzie miał podstaw żadnych, nawet moralnych, do upominania się o swoje prawa. Naród, który w akcie wyborczym nie jest w stanie rozpoznać, kto jest kto i jakie rzeczywiście reprezentuje programy, skazany jest na taki dualizm, na taką polaryzację, która w sumie prowadzi do takiego rozwiązania, które znakomicie kiedyś określił pan poseł Łopuszański, że: czy wygra lewica, i czy wygra prawica, a fakt ten znakomicie pasuje do dzisiejszej debaty, to finansami państwa zarządza podstawowa organizacja partyjna z SGPiS. (Oklaski)

Chcę powiedzieć bardzo wyraźnie, że Polskie Stronnictwo Ludowe będzie popierać wszystkie działania koalicji, które, mam nadzieję, będą teraz przyspieszone, choćby pod presją tej debaty, zmierzające do rozliczenia zbrodniarzy komunistycznych, stanu wojennego, z ?Wujka? i z wielu innych miejsc. Będziemy to popierać zdecydowanie. Będziemy się także domagać przyspieszenia procesu lustracji i pełnej uczciwości w tym procesie. Będziemy wspierać wszystkie działania prawicy, ale także i lewicy, zmierzające do poprawy efektywności gospodarowania, poprawy bytu zwykłych ludzi. Ale nie będziemy i nie zgodzimy się na popieranie rozwiązań, które mają być parawanem zastępczym dla nieudolnego gospodarowania, dla kłótni w obozie władzy, której skutki zawsze, dziś, jutro i pojutrze, będą zbierać ludzie. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)