Pierwsze czytanie projektu ustawy budżetowej na rok 2000 (druk nr 1392). (3 punkt porządku dziennego)
1999-10-14, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 60 posiedzenie, 1 dzień

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Sądzę, że panowie posłowie z AWS powinni raczej posłuchać tego, bo nie powinno wam być do śmiechu przy tym budżecie.

( Głos z sali: Z życiem, z życiem, panie pośle.)

Ja radzę dobrze, posłuchajcie.

(Głos z sali: Pytania, pytania!)

Panie premierze, w oficjalnym dokumencie parlamentarnym Uwagi do projektu ustawy budżetowej na rok 2000, opracowanym przez poważnych, jak sądzę, ekspertów, w opinii prof. dra hab. Zdzisława Fedorowicza, było nie było ze Szkoły Głównej Handlowej, czytamy: Finansowanie rolnictwa wbrew składanym deklaracjom nie zostało potraktowane w sposób priorytetowy. Być może większe środki na promowanie tego działu gospodarki będą wydzielone z innych źródeł, ale w konstrukcji budżetu udział tych środków w całości nie rośnie, a maleje.

Tak więc pytam ­ posłowie mają prawo do kompleksowego wyjaśnienia tej sprawy przez ekspertów układających budżet ­ jak to jest właściwie, jaka jest zależność między tym, co jest zapisane w budżecie państwa i obowiązywać będzie jako ustawa do wykonania, a tymi środkami, które mają wpłynąć z zewnątrz, czy są one już pewne, określone, na jakich to będzie warunkach? Czyli tak, po prawdzie, na co mogą polscy rolnicy liczyć?

Druga kwestia związana jest z utrzymaniem ważnego elementu, jaki pojawił się na mapie politycznej kraju, mianowicie powiatów. W Krakowie parę dni temu odbyło się spotkanie parlamentarzystów wszystkich opcji ze starostami wszystkich powiatów Małopolski i żeby tu nie budzić żadnych kontrowersji, to powiem, że wśród tych starostów 19 ­ na 22 ­ jest z Akcji Wyborczej Solidarność. Dżentelmeni ci wnieśli petycję do rządu RP, z której wynikało, że w budżecie powiatów zabraknie co najmniej 25% środków na wykonanie podstawowych zadań ustawowych. Czy pan premier przewiduje korektę budżetu na ten rok, by powiaty mogły się wywiązać z podstawowych zadań?

I druga kwestia. Jak to zostało określone w budżecie na przyszły rok? Według mnie nie ma istotnego wzrostu finansowania powiatów i sytuacja się powtórzy. O ile w pierwszym roku można można było się pomylić, niedoszacować, wszak docieramy ważną reformę, to w następnym roku nie byłaby to już pomyłka, lecz celowe działanie. Proszę uczciwie odpowiedzieć na to pytanie.