Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944
1999-07-07, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 54 posiedzenie, 1 dzień

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tak jak stwierdzili moi przedmówcy, poprawka ta nie budzi większych kontrowersji. Istotą wiarygodności procesu lustracji jest taki dostęp instytucji odpowiedzialnych za jego wykonanie, a w szczególności rzecznika interesu publicznego wraz z jego współpracownikami, by zminimalizować bądź wykluczyć możliwość jakiejkolwiek manipulacji politycznej, polegającej na możliwości nieujawnienia lub nieumożliwienia dostępu do wszystkich materiałów niezbędnych, a będących w dyspozycji służb specjalnych, zwłaszcza dopóki nie zostaną one przejęte ­ myślę o materiałach do roku 1990 ­ przez Instytut Pamięci Narodowej. Tak więc co do tej poprawki, jak powiedziałem, nie ma większych kontrowersji. Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie głosował za tą poprawką. Jednakże korzystając z okazji, w związku z informacjami prasowymi, jakie docierają do posłów, pragnę zadać pytanie panu ministrowi Pałubickiemu co do innej kwestii, także w istotny sposób łączącej się z przeprowadzanym obecnie procesem lustracji, a mianowicie co do dokumentów odkrytych w jednej z komend warszawskich, a dotyczących Wydziału III, opozycji w okresie PRL. Czy jest w tej chwili ta kwestia uregulowana w taki sposób, że przejmowanie owych dokumentów przez Urząd Ochrony Państwa będzie gwarantowało, iż dokumenty te zostaną w sposób szczególny zewidencjonowane, sklasyfikowane, iż jakiekolwiek zabiegi brakowania nie przyjdą nikomu do głowy i czy rzecznik interesu publicznego będzie miał bieżący wgląd podczas przejmowania w te materiały, bowiem, jak słyszymy, ilość tych materiałów wzrasta? Na początku miały być 24 worki, teraz już słyszymy o liczbie ponad 100 worków. Dochodzą nas ponadto informacje, że są to materiały o szczególnym znaczeniu z uwagi na to, że mają zawierać nie całe akta, teczki personalne, lecz jedynie najważniejsze dokumenty z poświadczonymi własnoręcznymi podpisami zobowiązaniami o współpracy bądź pokwitowaniami odbioru. Wydaje się, że jest to sprawa bardzo istotna i że przejęcie tych dokumentów powinno się odbyć w sposób niebudzący jakichkolwiek kontrowersji, a opinia publiczna, a już parlament w szczególności powinny uzyskać na ten temat wyczerpującą precyzyjną informację. Dziękuję za uwagę.

(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Marek Borowski)