Pytania w sprawach bieżących. (11 punkt porządku dziennego)
1999-06-18, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 51 posiedzenie, 2 dzień

Panie Ministrze! Nie mogę sobie na wstępie odmówić stwierdzenia, że strzelanie do rolników kulami plastikowymi jest działaniem haniebnym i z całą pewnością nie było takiej konieczności, nawet zakładając waszą interpretację o złamaniu prawa. Ale pierwsze moje pytanie brzmi: skąd się bierze taka pewność, że rolnicy złamali prawo? Ustawa o związkach zawodowych jednoznacznie zezwala, zgodnie z decyzją władz centralnych związku, na taką formę protestu, jaka zostanie przez związkowców uznana za stosowną. Protesty te nie zagrażały bezpieczeństwu publicznemu ani nie stanowiły szczególnego zagrożenia dla mienia i zostały rozgromione w sposób świadomy. Jak by pan skomentował fakt, że w jednym czasie, w jednej godzinie została użyta siła zarówno w sytuacji, kiedy rolnicy stanowczo odmawiali przerwania blokady, jak i wówczas gdy protest polegał jedynie ­ tak jak w Książu ­ na przechodzeniu przez drogę. Kto podjął polityczną decyzję, bo oficerowie Policji, z którymi rozmawiałem, wyraźnie sugerowali, że to nie jest decyzja lokalna tylko ogólnopolska. To jest pierwsza kwestia.

Druga kwestia. Rząd solidarnościowy, moim zdaniem, traci podstawę swojej bazy moralnej, używa siły przede wszystkim wobec rolników i w ogóle używa siły wobec protestujących, a przecież pojawiliście się, panowie, w rządzie właściwie dzięki mniej lub bardziej słusznym protestom w poprzednim okresie. Czy nie jest to zaprzeczenie całej filozofii, z której wyrośliście?

Następne pytanie. Jak by pan skomentował stanowisko pana prezydenta Rzeczypospolitej, bo cieszy stanowisko kolegów z Sojuszu Lewicy Demokratycznej broniących rolników, ale jednocześnie pan prezydent Kwaśniewski, a także minister Siwiec z gabinetu prezydenta, udzielili publicznego poparcia dla tego rodzaju stanowczych działań rządu. Czy pan jest zadowolony z takiego stanowiska?