Sprawozdanie Komisji Skarbu Państwa, Uwłaszczenia i Prywatyzacji oraz Komisji Transportu i Łączności o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o łączności (druki nr 1012, 1012-A i 1048).
(12 punkt porządku dziennego)1999-04-22, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 48 posiedzenie, 2 dzień
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Jest to ciekawe, że zawsze wtedy gdy w Wysokiej Izbie toczy się debata o bardzo istotnym znaczeniu dla przyszłości gospodarczej naszego państwa, to zainteresowanie jest prawie zerowe. A trzeba powiedzieć, że dzisiaj mówimy o takiej zmianie ustawowej, która w gruncie rzeczy oddaje własność, konkretnie pakiet większościowy, największej polskiej firmy Telekomunikacji Polskiej SA, firmy o największej wartości, o największych możliwościach rozwoju rynkowego, o największych możliwych wzrostach kapitału i zysku w przyszłości. To oczywiście nikogo nie interesuje. AWS już dawno zapomniał, że co innego deklarował w kampanii wyborczej. Znani liberałowie oczywiście przyklaskują temu. Chodzi tylko o to, żeby społeczeństwo nie wiedziało, o co chodzi, żeby sprawa została załatwiona zręcznie, po cichu, spokojnie i żeby to biegło, toczyło się dalej.
(Głos z sali: To boli, że ich też nie ma na sali.)
Tak, panie pośle, prawda boli, ja wiem. Ale chcę powiedzieć, że Polskie Stronnictwo Ludowe nie może się zgodzić z koncepcją, jaka została przedstawiona. Zanim przejdę do koncepcji, chciałbym powiedzieć o kilku aspektach tej sprawy. Bo z czym mamy tu w gruncie rzeczy do czynienia? Mamy w gruncie rzeczy do czynienia ze złożoną w ostatnim momencie autopoprawką rządu, a więc w trybie pilnym, gdzie rząd wcześniej, planując budżet państwa, zapomniał, że nie uzyska wpływów do budżetu z tytułu sprzedaży pakietów większościowych Telekomunikacji Polskiej SA bez zmiany ustawy. Dowodzi to nie tylko bałaganu, braku wyobraźni, ale po prostu słabości aparatu rządowego na wszystkich szczeblach, które przygotowywały państwowy budżet.
W imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego zgłosiłem w czasie posiedzenia połączonych komisji wniosek mniejszości o skreślenie ust. 2 w art. 1 dotyczącego właśnie umożliwienia sprzedaży pakietu większościowego. Ta poprawka będzie głosowana na posiedzeniu Wysokiej Izby i mam nadzieję, że uzyska przynajmniej, biorąc pod uwagę deklarowane tutaj wartości, głosy większości posłów.
Rząd zachowuje się bardzo dziwnie, bo deklaruje się, że w firmach o znaczeniu strategicznym dla gospodarki narodowej należy postępować bardzo ostrożnie i sprzedawać tak, żeby, po pierwsze, uzyskiwać możliwie największe wpływy budżetowe, a po drugie, aby w sposób niezręczny nie oddawać kontroli kapitałowej kapitałowi zewnętrznemu.
A z jaką sytuacją mamy do czynienia w tym przypadku? Padły z tej trybuny znakomite słowa, że oto likwidujemy jeszcze jeden monopol. Nie, proszę Wysokiej Izby, my nie likwidujemy monopolu, tylko zamieniamy monopol państwowy na monopol prywatny i to jeszcze zagraniczny. Oczywiście, z tego wynikają dalsze implikacje, a główny powód, który jest tu wstydliwie ukrywany, to gwałtowna, rozpaczliwa wręcz, potrzeba łatania dziur budżetowych. I taki proces będzie się nasilał.
Polskie Stronnictwo Ludowe zdecydowanie protestuje przeciwko rabunkowej polityce prywatyzacyjnej, jaka zaczyna dominować wraz ze wzrostem zagrożeń niewykonania budżetu przez obecny polski rząd. Taka sytuacja jest po prostu przejadaniem dorobku narodowego na rzecz wartości mniejszych. Ponadto eksperci zgodnie twierdzą, że jeżeli trendy spadkowe w gospodarce się utrzymają, jeżeli dochód narodowy zmniejszy się poniżej 4%, jak się przewiduje, to tego rodzaju dramatyczne akty nie uratują budżetu i budżet będzie musiał być i tak nowelizowany. Im szybciej tym lepiej, tym bardziej że widać już dzisiaj wyraźnie, że braknie na pewno środków na pokrycie części wdrażanych w pośpiechu i bez przygotowania, zwłaszcza ekonomicznego, reform.
Ta koncepcja jest sprzeczna z ogólnoeuropejską tendencją do wzmacniania narodowych operatorów telekomunikacyjnych. Dzisiaj w nowoczesnej Europie, do której podobno mamy się zbliżać, panuje tendencja utrzymania pakietów większościowych, a jeżeli się sprzedaje, to sprzedaje się pakiety mniejsze, żeby uzyskać możliwie największe wpływy. Wszystkie te działania, które są w tej sprawie prowadzone, zaprzeczają temu i śmiemy twierdzić, że tego typu polityka spowoduje zaniżenie wartości uzyskanej za pakiet de facto większościowy i zmniejszy wpływy do budżetu, oddając nieodwracalnie obszar, na którym potencjalny rozwój mógłby być największy. A może jest tak, że poczyniona została już obietnica jednemu z inwestorów strategicznych i teraz gwałtownie dostosowuje się prawodawstwo do tego, co gdzieś tam w kuluarach czy pod stołem zostało uzgodnione. Doświadczenie uczy, że takie rzeczy się zdarzały i możemy tutaj mieć poważne wątpliwości co do merytorycznych uwarunkowań tej decyzji.
Czy ta decyzja wpłynie na wzmocnienie pozycji w rokowaniach z kontrahentem zagranicznym? Jeżeli się okaże, że prowadzimy tego rodzaju działania, że ustalamy jednego praktycznie oferenta, to w oczywisty sposób decyzja ta osłabi pozycję skarbu państwa w rokowaniach i wpłynie na zaniżenie uzyskanej ostatecznie za ten pakiet ceny. Okres na sprzedaż jest w tej chwili najgorszy, wzrost ceny dolara w stosunku do złotego, dolar wykazuje tendencję wzrostową, złotówka spadkową, niedobry trend na rynku giełdowym powoduje dalsze negatywne implikacje i w konsekwencji zmniejszenie realnego wpływu. Naszym zdaniem jest to próba zrzucenia na Sejm współodpowiedzialności za błędne decyzje rządowe i Sejm ma być tu jedynie parawanem, jeśli chodzi o tę sprawę, która przez rząd została, delikatnie mówiąc, spaprana. Polskie Stronnictwo Ludowe w tej sprawie i w innych sprawach, mających na celu pozbawienie polskiego społeczeństwa większości w systemie bankowym, w przyszłości w energetyce, a więc w tych działach gospodarki, które mają znaczenie strategiczne, będzie zawsze protestować i oświadczam, iż będziemy głosować przeciwko temu projektowi zwłaszcza w przypadku, jeżeli wniosek mniejszości złożony przez PSL zostanie odrzucony.
Uczmy się od takich firm jak ?Polsat?, która zamiast wyprzedawać majątek, wchodzi ekspansywnie na inne rynki i ostatnio zakupiła Telewizję Bałtycką, wzmacniając swój własny potencjał. Jeżeli rząd, a ściślej mówiąc ci, którzy w imieniu tego rządu prowadzą politykę przekształceniową, będą stosować taką filozofię, że Polacy nie potrafią zarządzać własnym majątkiem, że nie stać nas na to, żeby skutecznie i sprawnie konkurować z tym, co się dzieje w świecie, to skazani jesteśmy na to, że będziemy w przyszłości we własnym kraju jedynie brygadzistami, jak to już wielokrotnie mówiono.
Sytuacja budżetowa nie może wymuszać rabunkowej gospodarki własnością narodową, a tego typu zjawisko tutaj ma miejsce i, jak sądzę, w przypadku braku skutecznego sprzeciwu tego typu tendencja będzie się nasilać, bo zostało to już zapowiedziane w tzw. drugim planie pana premiera Balcerowicza, który odpowiedzialność osobistą chce zrzucić na potencjalny sprzeciw wobec totalnej wyprzedaży w przyspieszonym i zaniżonym systemie. Dziękuję za uwagę.
