Sprawozdanie Komisji Skarbu Państwa, Uwłaszczenia i Prywatyzacji o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (druki nr 630 i 901).
(8 punkt porządku dziennego)1999-03-03, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 45 posiedzenie, 2 dzień
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chcę wyrazić wielkie zadowolenie, że w krótkim czasie, jak sądzę, dojdzie do uchwalenia tej nowelizacji, która umożliwi kilku tysiącom plantatorów uzyskanie praw właścicielskich w stosunku do akcji, które im się należą nie dlatego, że taka była wola Sejmu, tylko dlatego, że budowali potęgę przemysłu tytoniowego przez wiele lat, że dzięki ich pracy powstał przemysł, który dzisiaj stanowi jedno z ważnych ogniw dochodowej produkcji w Polsce.
Przy tej okazji, gwoli sprawiedliwości i prawdy historycznej, warto podkreślić, że Polskie Stronnictwo Ludowe, panie pośle Wyrowiński z Unii Wolności, wielokrotnie w poprzedniej kadencji postulowało, żeby pakiet tych akcji był większy.
(Poseł Jan Wyrowiński: Powiedziałem to.)
Postulowaliśmy, żeby to było od 40%, i zawsze wtedy Unia Wolności, z przykrością muszę stwierdzić, że podobnie jak Sojusz Lewicy Demokratycznej, zmniejszała rozmiary tego pakietu. Stanęło wreszcie na 15% trudno, żeby to było mniej, z uwagi na to, że pracownicy innych zakładów tyle właśnie otrzymywali. Jest oczywiste, że w dzisiejszej sytuacji rynkowej, kapitałowej, rolnicy dlatego przegrywają z pośrednikami, dlatego przegrywają w ramach skupu, że nie są współwłaścicielami zakładów, których potęgę budowali, dostarczając przez dziesięciolecia różnego rodzaju towary po grubo zaniżonej cenie, ustalonej przez państwo. Wkład ich pracy w podstawę, fundament potęgi tych zakładów nie został nigdy zwrócony. Te 15% to jedynie jałmużna, która w układzie rynkowym nie będzie miała wpływu na politykę firm prywatyzowanych kapitałowo z udziałem większościowym inwestorów, głównie zewnętrznych.
Chciałbym również przypomnieć, iż ta nowelizacja powstała z inicjatywy grupy posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego, z nieodżałowanym świętej pamięci posłem Ryszardem Bondyrą na czele. Uważaliśmy, że problem jest poważny i należy go rozwiązać najszybciej jak to możliwe.
W celu przedstawienia faktów, które miały miejsce już w parlamencie obecnej kadencji, przypomnę, że podczas gorącej debaty w komisji, ledwie dwoma głosami udało się doprowadzić do powołania podkomisji prezentowanej przez pana posła z Akcji Wyborczej Solidarność, reprezentującego dzisiaj komisję. Unia Wolności i SLD były wtedy przeciwne oddzielnej nowelizacji, dotyczącej jedynie przemysłu tytoniowego. Argumentowano, że należy doprowadzić do kompleksowej nowelizacji całej ustawy. Myślę, że było to niesłuszne. Ta kwestia jest bowiem tak oczywista i prosta do załatwienia formalnego, że nie było żadnych podstaw, aby umieszczać ją w kompleksowej nowelizacji, która będzie budzić duże emocje i jest znacznie trudniejsza formalnie, merytorycznie i prawnie. Prawdopodobnie prace nad nią będą trwały wiele miesięcy, co doprowadziłoby do wrzenia wśród rolników, którzy uzyskali prawo do tych akcji, a formalnie nie mogą ich otrzymać.
Chciałbym wreszcie zgodzić się w pełni z częścią wywodu pana posła Wyrowińskiego. Mówiłem wielokrotnie, przedstawiałem ten problem na spotkaniach okręgowych związków plantatorów, że prawo własności reprezentowane przez 15% akcji, które uzyskują plantatorzy, nie powinno być zbywane w sposób bezmyślny i po cenach niższych od ich realnej wartości, proponowanych przez producentów tytoniu. W przyszłości będzie ono podstawą do udziału w zyskach w formie otrzymywanej dywidenty. Rozumiem jednocześnie, że przy polityce państwa, która doprowadza do gwałtownego zubożenia nawet dobrych rolników, do bardzo dużego spadku opłacalności produkcji, większość rolników zechce te akcje sprzedać. Prawo pierwokupu mają dotychczasowi właściciele pakietów większościowych w zakładach.
Kończąc, chcę powiedzieć, że w imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego wyrażam głębokie zadowolenie. Serdecznie dziękuję posłom Akcji Wyborczej Solidarność i tym wszystkim, którzy głosowali za takim właśnie rozwiązaniem. Mam nadzieję, że zgodnie z postulatami pana posła Zbrzyznego z SLD i oczywistą potrzebą przyspieszenia wprowadzenia tego rozwiązania, przejdziemy na obecnym posiedzeniu do trzeciego czytania i wówczas, po akceptacji tej oczywistej kwestii przez Senat, będzie można doprowadzić do formalnego otrzymania akcji przez kilka tysięcy plantatorów, którym się one słusznie należą. Chciałbym również prosić, aby związki plantatorów tytoniu niezwłocznie po wejściu w życie tej ustawy poinformowały wszystkich plantatorów, iż sprawa jest załatwiona, żeby nie budziło to dodatkowych nadmiernych, niepotrzebnych emocji w środowiskach plantatorskich. Oby w przyszłości można było podobnie mówić o innych, znacznie trudniejszych kwestiach. Jest to dobra prognoza na przyszłość, bo coraz więcej ludzi, także w kręgach liberalnych, zaczyna rozumieć, że rolnictwo polskie nie jest wyrwanym z kontekstu działem gospodarki polskiej, że na zasadzie naczyń połączonych od jego rozwoju zależy rozwój całej polskiej gospodarki. Ta drobna sprawa, która dotąd była bardzo trudna do załatwienia, okazała się łatwa, wystarczyła tylko polityczna wola większości. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)
