Sprawozdanie Komisji Skarbu Państwa, Uwłaszczenia i Prywatyzacji:
1) o poselskim projekcie ustawy o Prokuratorii Generalnej,
2) o rządowym projekcie ustawy o Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej (druki nr 249, 534, 563).
(12 pun1998-09-11, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 27 posiedzenie, 3 dzień
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Dzisiejsza debata rozpoczęła się dość interesująco. Jak państwo mieli okazję słyszeć, Sojusz Lewicy Demokratycznej będzie się łączył z Unią Wolności. Czas najwyższy, żeby ujawnić te ukryte zamiary...
(Poseł Małgorzata Ostrowska: Mądry z mądrym, dla pana tam miejsca nie ma.)
Tak. Doskonale rozumiemy te intencje. One zostały świetnie wyrażone przez pana ministra Lewandowskiego, który był uprzejmy w sposób totalny skrytykować pomysł związany z Prokuratorią Generalną, pomysł, który na dzisiaj jest ostatnią deską ratunku w obronie przed tymi, którzy tak prywatyzują majątek narodowy jak kolejni ministrowie przekształceń własnościowych. Przykładów można czerpać dziesiątki, począwszy od znakomitego ministra Lewandowskiego, który był pionierem i często omijał prawo, poprzez jego następców, którzy robili to może trochę lepiej z punktu widzenia formalnoprawnego, a na Wąsaczu kończąc, który dzisiaj w komisji robił cielęce oczy. On nie bardzo wie, dlaczego skarb państwa nie uzyskał wpływów w wysokości 50 mln dolarów, za co ponosi konstytucyjną odpowiedzialność.
Wysoka Izbo! Ale dość żartów. Żarty się kończą, gdy rząd przedstawia program 2001, z którego wynika, że oto w ciągu kilku lat ma być sprywatyzowane praktycznie wszystko, co polskiemu społeczeństwu jeszcze zostało, wszystko, ponad 1000 firm, których wartość wyceniona metodą księgową wynosi być może około 600 miliardów nowych zł. Do prywatyzacji ma być przeznaczone oczywiście odpowiednio mniej, ale doświadczenie uczy, że wszędzie tam, gdzie zagrożony jest interes sieci złożonej z nieuczciwych spółek konsultingowych i doradczych, które od dawna żerują na procesie prywatyzacji i uzyskują nienależne wynagrodzenia liczone w milionach złotych... Przykład proszę bardzo, z ostatnich dni.
Oto spółka konsultingowa uzyskała wysokie wynagrodzenie za wspaniałą operację związaną ze sprzedażą Domów Towarowych ?Centrum? i jeszcze wynagrodzenie za sukces w wysokości 1,5 mln nowych zł. Kto śmie dzisiaj spojrzeć podatnikowi w oczy i powiedzieć, panowie z ?Solidarności? i inni, z PSL, którzy popierają Prokuratorię Generalną, narażają polskiego podatnika na szwank. Jeżeli na tej jednej transakcji skarb państwa stracił znacznie więcej, niż będzie kosztowała cała instytucja Prokuratorii Generalnej przez wiele lat i to w okresie, kiedy na rynek, gdzie rządzi proste prawo podaży i popytu, rzucony zostanie taki wielki majątek.
Wysoka Izbo! Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Trzeba powiedzieć wprost i musi ktoś wreszcie powiedzieć z trybuny sejmowej, o co tu chodzi. Chodzi tu o to, że ci wszyscy, którzy chcą uzyskiwać nienależne dochody nie chcę powiedzieć: czerpać jak jemioła z tych żywotnych soków polskiego społeczeństwa boją się śmiertelnie jakiegokolwiek wentyla bezpieczeństwa na procesie prywatyzacji, który przecież jest nieodzowny, niezbędny i przeciwko któremu nikt nie protestuje. Boją się, bo niemożliwe by było, żeby spółka z siedzibą w Luksemburgu, będąca właścicielem nie jednego, ale dwóch biurek, jak pisze ?Rzeczpospolita?, mogła po stworzeniu konsorcjum specjalnie w tym celu nabywać majątek wart wiele milionów dolarów po cenie wielokrotnie zaniżonej. Było wiele przykładów w poprzedniej kadencji i w kadencjach wcześniejszych na to, że nikt, kto podjął niezgodne z prawem powtarzam: niegodne z prawem decyzje, a już w szczególnej mierze decyzje niezgodne z interesem narodowym, z racjonalnością ekonomiczną i z interesem polskiego podatnika, nie poniósł odpowiedzialności za cokolwiek. Zawsze odpowiedzialność ta ulegała rozmyciu albo się było pionierem, albo się nie wiedziało, o co chodzi, albo winna była spółka konsultingowa, a w szczególności nie było takiej większości w parlamencie, która takiego jednego czy drugiego dżentelmena postawiłaby przed Trybunałem Stanu, gdzie jest jego miejsce. (Oklaski)
I dzisiaj trzeba mówić prosto, a nie tłumaczyć ludziom zawiłości prawne. Instytucja Prokuratorii Generalnej, której konstrukcja prawna jest moim zdaniem bardzo dobra jest to jedna z lepiej dopracowanych ustaw, dopracowana przez grupę związkową Akcji Wyborczej Solidarność we współpracy z Polskim Stronnictwem Ludowym bije w żywotne interesy tej jemioły, która obrasta proces polskiej prywatyzacji. Kaganiec na to musi zostać nałożony, bo jeżeli tak się nie stanie, to będziemy obserwować w krótkim czasie znaczne nasilenie tych procesów, które rzeczywiście uderzą nie tylko w podstawy interesu polskiego podatnika w teraźniejszości, ale w interesy społeczeństwa polskiego w dającej się przewidzieć przyszłości.
Zatem Polskie Stronnictwo Ludowe zdecydowanie opowiada się za uchwaleniem ustawy z przedłożenia poselskiego. Jesteśmy ponadto przekonani, że pan premier Buzek, podobnie jak pan minister Wąsacz i pan przewodniczący Krzaklewski wszyscy oni w czasie kampanii wyborczej obiecywali uczciwą i zdrową z punktu widzenia interesów państwa polskiego prywatyzację wycofają ten wniosek mniejszości, na którym tak zależy liberałom wszelkiej maści zasiadającym w polskim parlamencie i lobbystom, a którzy uczynią wszystko, co możliwe, żeby w oczach polskiego społeczeństwa zniesławić, ośmieszyć i ogłupić przedłożenie, które, choć poprawne z punktu widzenia legislacyjnego i prawnego, jest groźne dla tych, którzy mogliby po prostu na tym stracić.
Jestem przekonany, że pan premier Buzek, który notabene otrzymał informację o niepoprawności prywatyzacji, o zaniżonej wycenie Domów Towarowych ?Centrum? i nie zrobił nic, będzie również, wspólnie z panem przewodniczącym Krzaklewskim, optował za takim rozwiązaniem. Jestem również przekonany, że Akcja Wyborcza Solidarność jako klub ponoszący dzisiaj polityczną odpowiedzialność za to, co dalej się będzie działo z prywatyzacją a nie tylko ta grupa, która opracowywała i popierała tę ustawę stanie murem za jej uchwaleniem, bo to ostatni dzwonek i zrobić to musimy dla dobra przyszłych pokoleń, dla wykreowania uczciwego obrazu polskiego parlamentaryzmu i tych wszystkich, którzy decydują o przyszłości narodu i państwa. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)
