Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zasadach realizacji programu powszechnego uwłaszczenia obywateli Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 400).
(6 punkt porządku dziennego)1998-06-26, Obrady Sejmu RP, 3 kadencja, 22 posiedzenie, 2 dzień
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Losy tego projektu rozstrzygną się w Wysokiej Izbie, i to na płaszczyźnie politycznej. Wnioskodawcom uczciwie bym radził, żeby nie przywiązywali się zanadto do szczegółowych zapisów tej ustawy. Wydaje się, że na współkoalicjanta nie mają co liczyć, że trzeba budować układ wspierający tę koncepcję, wykraczający poza obecny układ koalicji rządzącej. Jest to jedyna droga. Nie ma co także liczyć na pana posła Kaczmarka i innych liberałów z SLD, którzy ubierają się chętnie w kampaniach wyborczych w szaty socjalistów, a tymczasem zawsze jak mogą, blokują wszelkie inicjatywy zmierzające choćby do uwłaszczenia polskiego społeczeństwa. Zatem rozstrzygnie się to na płaszczyźnie mediów publicznych. Jeżeli nie uda się uzyskać wystarczającego przełożenia społecznego, to obawiam się, że losy tej kluczowej kwestii i w kluczowym momencie historycznym zostaną tak przedstawione większości polskiego społeczeństwa jak wówczas, gdy z wielkim trudem, poprzez Senat, udało się doprowadzić do referendum uwłaszczeniowego, w którym większość polskiego społeczeństwa nie wzięła udziału. Choć większość z biorących udział optowała zdecydowanie za uwłaszczeniem, to jednak większość udziału nie wzięła, co spowodowało, że wynik referendum nie był dla rządu wiążący. I o to chodziło. Pamiętam, kto wtedy gorąco protestował, więc koła historii zaciemnić się nie da.
Pan minister Lewandowski to nie jest przecież spór Pęka z Lewandowskim, to jest spór o zasadniczą koncepcję, to jest zupełnie inne podejście ideologiczne, rzeczowe, formalne gdy miał możliwości, nie budował warstwy średniej, choćby tej opartej na drobnej i średniej własności. Budował wąską grupę, a właściwie nie tyle budował, co uwłaszczał wąską grupę układu kapitałowego, o której członkach dziś można by powiedzieć, że nie sieją, nie orzą, a zbierają. I to nikomu nie przeszkadzało. Natomiast zawsze i wszędzie przeszkadza, gdy pojawiają się, może czasem nie do końca doskonałe, pomysły na to, by ludzie, którzy wypracowali ten majątek, coś z niego mieli albo żeby te reformy, jeśli mają być realnymi reformami, służyły owej większości. W tym sensie, jeszcze raz powtarzam, będzie to sprawa niesłychanie trudna, ale nie z punktu widzenia formalnego i konkretnych zapisów, tylko z punktu widzenia stworzenia takiej atmosfery, przy w większości nie sprzyjających mediach publicznych, by polskie społeczeństwo rozumiało, że jest to czas ostatni.
Nie mają także racji ci albo wręcz powiem, że mijają się z prawdą którzy twierdzą, że majątku pozostającego w rękach państwa jest tak mało, że jakiekolwiek uwłaszczenie po prostu nie ma sensu. Majątek, który pozostaje w rękach skarbu państwa, jest majątkiem ogromnym, jego szacunkowe wyceny są grubo zaniżone, tak jak zawsze w procesach sprzedaży prywatyzacyjnej. Trzeba by ten majątek bardzo precyzyjnie wycenić, bo w miarę jak będzie się zbliżać termin wejścia Polski do struktur europejskich wartość tego majątku na wolnym rynku światowym będzie rosła, zwłaszcza wartość ziemi.
Jeżeli z kolei to przyspieszenie prywatyzacyjne, które jak sądzę obce jest programowi AWS i tej idei, która niosła AWS jak na skrzydłach do parlamentu, zostanie wprowadzone według pomysłu pana Balcerowicza, to klęska polityczna AWS przypieczętuje klęskę nie tylko państwa jako formacji politycznej, ale całej tej koncepcji, o której mówimy. A przecież ta koncepcja jest ważniejsza niż my tutaj, niż nasze formacje polityczne. Tak uważam, tak uważa Polskie Stronnictwo Ludowe.
Kończąc, panie marszałku, chciałoby się życzyć, żeby wreszcie znalazła się owa większość. Nie łudźcie się, że nie będą wytaczać najcięższych armat, prawdziwych i nieprawdziwych, że nie będzie uprawiana na wysokim, przyznaję, poziomie demagogia, mająca na celu utrącenie tej ustawy, podobnie jak groźnej dla tych szybkich prywatyzatorów ustawy o Prokuratorii Generalnej, która może być istotnym wentylem bezpieczeństwa. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)
