Informacja bieżąca.
(16 punkt porządku dziennego)2004-04-15, Obrady Sejmu RP, 4 kadencja, 73 posiedzenie, 2 dzień
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, chciałbym stwierdzić, że w tej sprawie powinna się odbyć ogólnoparlamentarna debata. 2-minutowe wystąpienia nie dają możliwości wyrażenia poważnej opinii na ten temat, a także 10-minutowe wystąpienia ministra nie są w stanie wyjaśnić tego jednego z ważniejszych dzisiaj problemów polskiej prywatyzacji.
Liga będzie zmierzać do przeprowadzenia takiej debaty wszelkimi dostępnymi sposobami, bo sprawa wymaga poważnego wyjaśnienia.
Panie Ministrze! Po pierwsze, czy pan sobie zdaje sprawę, że ewentualna fuzja z MOL-em tę bierną kontrolę skarbu państwa, jaką pan podobno dzisiaj jeszcze sprawuje w Orlenie, właściwie zlikwiduje? Także skarb państwa jako czołowy właściciel czy współwłaściciel tej firmy traci kontrolę, uniemożliwi to przejęcie dywidendy ze sprzedaży, z pakietu większościowego akcji, a firma przejdzie w ręce prywatne, bez premii dla skarbu państwa, czyli dla polskich podatników, którzy tą firmę współtworzyli ogromnym wysiłkiem. To po pierwsze.
Po drugie, dlaczego firma, która osiąga miliardowe zyski netto, musi być sprzedawana, i to w tak krótkim czasie? Jakież to nadzwyczajne przesłanki powodują, że tę firmę już teraz musimy sprzedać, gdy wynika z sytuacji rynkowej, pozycji tej firmy na rynku, że moglibyśmy mieć długoletnie dywidendy z osiąganych zysków, z pożytkiem dla Polaków, którzy tę firmę budowali?
Wreszcie jak to jest, że zarząd firmy, z panem prezesem Wróblem na czele, właściwie nie podlega krytyce nadzoru właścicielskiego i ministra skarbu państwa, pomimo to że audytorzy, którzy tą firmę kontrolowali, postawili cały szereg bardzo poważnych zarzutów? Były to niezależne firmy audytorskie, dwie albo trzy, już dokładnie nie pamiętam i wobec tych zarzutów nie ma wniosku o odwołanie prezesa, jest natomiast ewidentna walka pomiędzy frakcjami. Ligi Polskich Rodzin, mnie osobiście, walki frakcyjne między czerwonymi właścicielami Rzeczypospolitej nie interesują. Widać wyraźnie, że jedna grupa zwolenników pana prezydenta, a druga pana premiera, borówki i inne stworzenia, że tak powiem, próbują walczyć, a skończy się tym, że stracą Polacy, stracą wszyscy. Przeciwko takiej walce i obłudzie wokół tego stanowczo protestujemy i domagamy się perfekcyjnego wyjaśnienia. Myślę, że taka debata powinna się odbyć po skończeniu prac przez komisję śledczą, której powołanie postulujemy, albowiem jest to ostatnie z liczących się dóbr narodowych; skala obłudy i nieprawdy wokół tego zagadnienia przekracza już granice przyzwoitości.
