Informacja rządu o aktualnej sytuacji w górnictwie węgla kamiennego (druk nr 1959). (23 punkt porządku dziennego)
2003-09-12, Obrady Sejmu RP, 4 kadencja, 56 posiedzenie, 3 dzień

Panie premierze, mam kilka pytań. Najpierw systemowe. Mamy taką sytuację, że wynegocjowaliśmy z Unią Europejską zobowiązanie do zmniejszenia wydobycia o 30%. Wynosi ono 102 mln, zapowiada pan zmniejszenie o 14 mln, co by stanowiło niecałą połowę tego, co musimy zrealizować. Czyli, że tak powiem, ciąg dalszy nastąpi. Proszę to wyjaśnić.

Druga kwestia. Czołowym zagrożeniem jest, moim zdaniem, szaber na tym rynku. Czy nie wydaje się panu, że byłoby racjonalne - i postawiono by panu za to parę małych pomników - gdyby pan wystąpił na przykład z projektem ustawy o zakazie handlu długami węglowymi? W ramach Polski mogłoby to dotyczyć nie tylko węgla, ale i innych obszarów; odcięłoby to tę mafie, tę jemiołę, która obrasta węgiel ze szkodą dla całej gospodarki.

Druga kwestia. Na podstawie Traktatu akcesyjnego będziemy zmuszeni również zmniejszyć produkcję stali i wyrobów stalowych o 10%, co oczywiście też zmniejszy zapotrzebowanie na węgiel. I będzie pan musiał to zrealizować, bo jeśli pan tego nie zrobi, to prawdopodobnie jednego euro z wcześniej wpłaconych do kasy unijnej pieniędzy nie dostaniemy.

Kwestia następna. Czy nie rozważano nigdy - słyszałem, że był kiedyś taki program, robiła go krakowska AGH - gazyfikacji węgla? Na restrukturyzację, oddłużenia, wypłaty dla górników wydano ponad 30 mld zł. Za połowę tej kwoty zbudowalibyśmy najnowocześniejszy w świecie system gazyfikacji węgla, który by nie tylko zabezpieczył wydobycie na odpowiednim poziomie, ale dałby też wszechstronne impulsy do rozwoju gospodarczego syntezy chemicznej oraz produkcji plastiku, na który zapotrzebowanie na świecie rośnie i który w większości sprowadzamy z zagranicy. Czy taka koncepcja nie byłaby bardziej racjonalna niż otwieranie naszego rynku energetycznego na dostawy z zewnątrz, zwłaszcza gazu, i uzależnianie się gospodarcze?

Ostatnia kwestia. Gdy słucham tego, co pan mówi, politycznie, gdy powiada pan, że właściwie zgadza się pan ze Steinhoffem, tylko on popełnił pewne niewielkie błędy, a te ogromne pieniądze polskiego podatnika nie rozwiązują problemu i jeszcze narastają napięcia... Tutaj całe śląskie SLD występuje jak opozycja. Pytam: O co były te wybory? O co? O to, żeby jedna grupa trzymająca władzę zamieniła się na drugą? Na czym polega zmiana wizji gospodarowania w waszym wydaniu? Wydaje mi się, że obie grupy - ta, co rządziła uprzednio, i obecna - muszą odejść, bo w żadnym innym przypadku nie nastąpi zmiana racjonalizmu w gospodarowaniu polskim majątkiem.