Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie skrócenia kadencji Sejmu RP (druk nr 1399). (3 punkt porządku dziennego)
2003-03-12, Obrady Sejmu RP, 4 kadencja, 43 posiedzenie, 1 dzień

Mam pytanie do pana posła sprawozdawcy; a właściwie kilka pytań. Po pierwsze: Czy wobec tego, co tutaj dzisiaj żeśmy obserwowali, wobec arogancji i obłudy niebywałej, jaką wykazała aktualna słabsza już władza, bo w dwóch osobach, ale jednej partii, jak sądzę, widzi pan jakąś możliwość, że ci ludzie się zmienią? Bo to jest pytanie istotne.

(Poseł Ryszard Zbrzyzny: Ciekawe, ile partii można w kadencji zmienić.)

Druga kwestia. Pan prezydent Kwaśniewski, jak zwykle reprezentując szeroko rozumiany interes tego narodu, zażądał, aby Rada Polityki Pieniężnej podała się do dymisji. Otóż jak pamiętam, to przy ewentualnej takiej dymisji musiałyby nastąpić nowe wybory; pan prezydent desygnowałby 3 członków, Senat, zdominowany przez SLD, desygnowałby 2 - to razem 5 na 9.

(Głos z sali: Demokratycznie...)

Czy chodzi o to, demokratycznie, żeby na następne 7 lat ustalona została pełna władza nad mediami Sojuszu Lewicy Demokratycznej?

(Głos z sali: Trzeba wygrać wybory.)

I pytanie ostatnie. Coraz więcej ludzi, i to z różnych kręgów politycznych, z wyjątkiem tych post-, mówi o tym, że nasza demokracja staje się demokracją blankietową z uwagi na totalne zdominowanie mediów publicznych przez tylko jedną siłę polityczną. Czy ten element pana zdaniem odgrywa istotną rolę w zachowaniach wyborczych ludzi i jakie pan widzi ewentualnie możliwości wyjścia z tej sytuacji? Bo bez rzetelnej informacji, bez dostępu społecznego do tej informacji, nie ma prawdziwych, rzetelnych wyborów.

(Głos z sali: Rozłożyć partie...)