Sprawozdanie Komisji Ustawodawczej o przedstawionym przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o referendach ogólnokrajowych (druki nr 962, 1256 i 1256-A) - trzecie czytanie.
(23 punkt porządku dziennego)2003-02-13, Obrady Sejmu RP, 4 kadencja, 41 posiedzenie, 3 dzień
Bardzo bym jednak prosił o odpowiedź na moje pytanie, bo wydaje się, że ono jest w pełni uzasadnione i istotne. Mianowicie, czy istnieje domniemanie sprzeczności interesów między fundacjami, które uzyskują pieniądze z obecnych krajów Unii Europejskiej na przykład, i będą równymi podmiotami z partiami politycznymi i innymi formacjami polskimi, a tymi, które takich pieniędzy nie uzyskują. Moim zdaniem istnieje. Odpowiedzcie państwo na to pytanie, bo przecież istotą tej poprawki jest uniemożliwienie równego dostępu takim podmiotom, które uzyskują dofinansowanie z zagranicy. Przecież negocjacje wykazały ponad wszelką wątpliwość, że istnieje zasadnicza sprzeczność interesów, bowiem państwa Piętnastki dały nam znacznie gorsze warunki niż mają same, czyli były zainteresowane w tym, żebyśmy dostali jak najmniej. Czyli teraz proste rozumowanie wskazuje, że będą zainteresowane, abyśmy te złe dla nas, a korzystne dla nich warunki przyjęli. I dlaczego w takim razie mają mieć równe prawa w tym referendum, które to rozstrzyga? Po referendum ta sprzeczność ustępuje, gdyby naród oświadczył, że jest za. Natomiast przed referendum sprzeczność jest istotna i moim zdaniem trzeba się do tego odnieść, panie ministrze.
