Sprawozdanie Komisji Ustawodawczej o przedstawionym przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o referendach ogólnokrajowych (druki nr 962 i 1256). (15 punkt porządku dziennego)
2003-01-23, Obrady Sejmu RP, 4 kadencja, 40 posiedzenie, 3 dzień

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Na wstępie pragnę złożyć poprawkę do ustawy dotyczącą wprowadzenia obowiązku głosowania pod karą pieniężną do 200 zł. Przekazuję to, panie marszałku, na pana ręce. Uważam, że jest to najlepszy sposób na zwiększenie frekwencji i na pełną odpowiedzialność zdecydowanej większości narodu, która tym sposobem będzie uczestniczyć w akcie wyborczym.

Co do pytań, to mam pytanie do pana posła Kalisza, a także do pana ministra. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że wyszło to przecież, bez żadnych złudzeń, w okresie negocjacji, zwłaszcza w szczytowym jej okresie, że dopóki nie jesteśmy członkami Unii Europejskiej, istnieją zasadnicze różnice interesów między państwami członkowskimi Unii Europejskiej, w tym np. Niemcami, a Polską. Zatem czy jest racjonalne z punktu widzenia długofalowego interesu Polski i polskiego społeczeństwa, że usiłuje się w tej dzisiaj prezentowanej ustawie dopuścić, jako równego partnera w grze przedwyborczej, mającego dostęp do mediów publicznych i do informowania polskiego społeczeństwa, fundacje, takie jak np. Fundacja Schumana, Fundacja Batorego i wiele innych, które są finansowane z pieniędzy zagranicznych tych ośrodków, które, póki co, mają interesy sprzeczne z interesami polskimi, dopóki nie jesteśmy członkiem Unii Europejskiej. Czy nie jest do działanie na niekorzyść polskiego państwa i polskiego społeczeństwa?

Drugie pytanie. W mediach publicznych za rządowe pieniądze działają przedstawiciele tych fundacji i mają tam dostęp nieograniczony, np. pani Róża Thun. Na jakiej to zasadzie ta pani występuje? Jeszcze się nie otworzy radia, a już słychać panią Różę Thun. Czy to jest jakieś uzgodnienie rządowe, polityczne, czy jakiegoś innego typu, bo media te są mediami publicznymi, na które wszyscy płacimy abonament. Jak trudno z kolei ludziom czy formacjom kontestującym dostać się do mediów publicznych, to może świadczyć fakt mierzenia czasu antenowego, gdzie wypowiadają się euroentuzjaści i ci, którzy uważają, że warunki są, zgodnie z prawdą, bardzo niekorzystne.

Pytanie następne. Ponieważ jest propozycja 2-dniowego referendum, pytanie do pana posła Kalisza, a także do pani minister: Czy nie obawiacie się państwo owych cudów nad urną, które się zdarzały wielokrotnie, a które, gdyby nawet w śladowej ilości miały miejsce, stworzyłyby niesłychanie niedobry osad na tej naszej jeszcze młodej, polskiej demokracji, a zwłaszcza młodej instytucji referendalnej? Wszak to referendum dotyczy sprawy dla polskiego narodu najważniejszej, najważniejszej.

I ostatnie pytanie, związane z moją poprawką, do pani minister: Czy pani minister nie uważa, że w tak ważnej sprawie należałoby jednak wprowadzić obowiązek głosowania, bowiem przymilanie się społeczeństwu w prosty sposób, że jak w sondażach jest tak, to my tak, co jest specjalnością SLD od lat, na przykład...