Projekt uchwały Sejmu RP w sprawie odwołania pana Marka Borowskiego z funkcji marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 996). (1 punkt porządku dziennego)
2002-10-28, Obrady Sejmu RP, 4 kadencja, 33 posiedzenie, 1 dzień

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Jądrem demokracji parlamentarnej jest parlament. Nasza młoda demokracja stoi dzisiaj przed bardzo ważnym, historycznym momentem. Nie boję się powiedzieć z tej trybuny, że ten model demokracji parlamentarnej, który uległ zaburzeniom w wyniku ostatnich wydarzeń, stawał się z wolna demokracją blankietową, nieprawdziwą. Co było głównym tłem tych wydarzeń?

Otóż, Wysoka Izbo, w wyniku niedemokratycznego regulaminu i bardzo zręcznego, trzeba przyznać, postępowania inteligentnego marszałka, który bynajmniej nie był marszałkiem wszystkich Polaków, nie dopuszczano posłów myślących inaczej do wypowiedzi z trybuny na temat najważniejszych spraw. Obserwowałem to z dwóch metrów. Gabriel Janowski, jaki jest, każdy widzi, ale jeśli historyk, wicemarszałek Sejmu pan Nałęcz ośmiela się w polskim parlamencie porównać go do zdrajcy Sicińskiego, to basta, panie marszałku, takiego zakłamywania w historii III Rzeczypospolitej nie może być. (Oklaski)

Nie trzeba być znawcą tamtych czasów, żeby wiedzieć, że Siciński był zdrajcą, który zmierzał do osłabienia Rzeczypospolitej...

(Poseł Antoni Macierewicz: I to za pieniądze.)

I to za pieniądze.

(Poseł Marian Piłka: Tak jak komuna.)

A jeżeli styl pana Janowskiego komuś się nie podoba, też nie jestem miłośnikiem takiego stylu, to nie można nazwać go warchołem zagrażającym polskiej demokracji, bo on tutaj walczył o polską sprawę. (Oklaski). On tutaj walczył o prywatyzację, która nie może być przyjmowana bez oporu polskiego społeczeństwa i polskiego parlamentu. Takiej prywatyzacji dłużej być nie może. (Oklaski)

Sprawa następna. Mam dzisiaj mało czasu, ale powiem wam jeszcze, panowie z lewicy, jeżeli jest tak, że można użyć siły ciemną nocą, jak za dawnych dobrych czasów, i używają jej ci, którzy są spadkobiercami myślenia: Kto za? Wszyscy. Kto przeciw? Nie widzę... (Oklaski), to oświadczam, że brakuje mi wypowiedzi polskich prawników, profesorów konstytucji, konstytucjonalistów, bo jest to działanie w oczywisty sposób niezgodne z polską konstytucją. Nie można pozbawić, moim zdaniem, posła, jestem po rozmowach z kilkoma liczącymi się w tym kraju prawnikami, dostępu do trybuny i do głosowania bez pozbawienia go praw obywatelskich jednoznacznym wyrokiem sądu. I to jest dylemat, który należy rozważyć bardzo wnikliwe. Jasne, przedmówcy powiedzieli, trzeba zmienić regulamin, on musi być bardziej demokratyczny. Ceną sporów w parlamencie jest brak sporów poza parlamentem, dławienie debaty tu, w parlamencie, niedopuszczanie posłów inaczej myślących do krytyki, sterowanie telewizją publiczną, przekraczające ostatnio granice przyzwoitości. (Oklaski) I przedstawianie potem opinii publicznej tych, którzy walczą o polską sprawę jako warchołów, jest haniebne. Tak być nie może. (Oklaski)

I na koniec. Jest taka formacja w tym parlamencie, której pan marszałek Borowski i cała lewica powinna postawić pomnik, jeśli nie duży, to mały, jeśli nie przy otwartej kurtynie, to przy zasłoniętej. Panu przewodniczącemu Lepperowi pan marszałek Borowski powinien przypiąć taki, jeśli nie duży, to mały, order, ale koniecznie, bo zasłużył sobie na to serdecznie. Gdyby nie jego wystąpienie, które spowodowało chaos i niezrozumienie całej sprawy, ba, ośmieszenie jej w oczach opinii publicznej, już by pan dzisiaj marszałkiem nie był... (Oklaski) i byłaby to dobra nauczka dla wszystkich, którzy usiłują manipulować opinią publiczną, a następnie przedstawiają to swoją potęgą medialną w krzywym zwierciadle, robiąc naszemu społeczeństwu wodę z mózgu. Jeżeli społeczeństwo polskie ma rozumieć coś z tego wszystkiego, co tu się dzieje, ma rozumieć politykę państwa, to musi mieć minimum dostępu do informacji. To nie może być demokracja blankietowa, demokracja sterowana, w której są tylko jedyne słuszne prawdy. Jeżeli tak będzie, to będziemy mieli niedługo rozwiązania znacznie poważniejsze, niż się panom wydaje, bo Polska nie idzie w dobrym kierunku. I oby się to zmieniło jak najszybciej. (Oklaski)