Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw lustracyjnych o:
1) przedstawionym przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o Komisji Zaufania Publicznego,
2) poselskim projekcie ustawy lustracyjnej, <1997-03-06, Obrady Sejmu RP, 2 kadencja, 102 posiedzenie, 2 dzień
Dziękuję, panie marszałku.
Otóż wydaje się, Wysoka Izbo, że omówienie tych zasadniczych politycznych sporów wokół ustawy, a w szczególności spornych zapisów, ma znaczenie kluczowe, albowiem jest to także okazja dla polskiego społeczeństwa, aby zapoznać się z całokształtem rozwiązań zawartych w tej ustawie, z intencją wnioskodawców, z intencją tych, którzy ten projekt ustawy opracowali, i z konsekwencjami, skutkami tej ustawy, kiedy wolą Wysokiej Izby wejdzie ona w życie. Myślę, że jeżeli będą uwagi i pytania bądź pojawią się w czasie dyskusji innego typu wątpliwości, to będzie jeszcze okazja, by zabrać głos.
Chciałbym na koniec swojego wystąpienia w tej części obrad stwierdzić, iż do ustawy zostały zgłoszone 32 wnioski mniejszości. Są to wnioski o różnym charakterze i różnym znaczeniu, niektóre z nich właściwie zawierają jednolity zapis nowej ustawy. Są i takie, które zawierają jednolity kompleksowy zapis zmian w postępowaniu proceduralnym przed Sądem Lustracyjnym. Zainteresowani będą zapewne mówić o tych wnioskach w swoich wystąpieniach. Myślę, że atmosfera, jaka towarzyszyła pracy tej komisji, a także atmosfera, jaka towarzyszy dzisiejszej debacie w Izbie, powoduje to, co w parlamencie trzech kadencji jest przykładem rzadkim, że większość posłów, którzy z natury swoich zainteresowań zajmują się różnymi kwestiami: formalnymi, prawnymi, merytorycznymi, jednak z projektem tej ustawy się zapoznało, że wiedza o tych zapisach i o konsekwencjach będzie po części także dzięki mojemu wystąpieniu znacznie szersza niż była dotychczas. Myślę zatem, że Wysoka Izba po wysłuchaniu wszystkich uwag zawartych zarówno w wystąpieniu przedstawiciela wnioskodawców, jak i przedstawicieli klubów i zainteresowanych posłów będzie w stanie wyrobić sobie w miarę obiektywny sąd na temat ustawy i w głosowaniu rozstrzygającym kwestie sporne wyrazi tę wolę, która przyświecała podkreślam to szczególnie mocno większości komisyjnej uchwalającej projekt niniejszej ustawy.
Chcemy, aby państwo polskie było państwem w pełni suwerennym, chcemy, aby rola służb specjalnych i miejsce tych służb w państwie były zgodne z ustawą. (Oklaski) Chcemy wreszcie zamknąć ciągnący się w nieskończoność rozdział dotyczący teczek, agentów, współpracowników, które to sprawy ciążą wszechstronnie na dalszym rozwoju demokracji w naszym państwie. Myślę, że ta ustawa wychodzi tym wszystkim rozwiązaniom naprzeciw. Nie unikniemy zapewne różnego typu sporów i oskarżeń, ale jestem przekonany, że jeżeli ustawa przejdzie wolą Wysokiej Izby, a także Senatu, i znajdzie się na biurku prezydenta Rzeczypospolitej, to prezydent, który był jednym z inicjatorów powrotu do tej sprawy co bardzo dobrze świadczy o jego intencjach, jak sądzę ustawę tę podpisze i stanie się ona prawem jeszcze przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi, tak, aby w przyszłym parlamencie nie było tajnych współpracowników, o których nie wie opinia publiczna, a jeżeli będą, to tacy, którzy tę współpracę czy działalność ujawnią i ujawnienie to nie spowoduje negatywnego odbioru społecznego, słowem zostaną wybrani. Nie ograniczamy dostępu do stanowisk. Istotne sankcje karne będą dotyczyły jedynie składania fałszywych oświadczeń.
Jak mówiono w dyskusji podczas obrad komisji, a także w moim przekonaniu ustawa ta spowoduje istotne oczyszczenie sceny politycznej i będzie działać raczej w ten sposób, że część ludzi, którzy nie będą chcieli ujawnić z różnych powodów swej przeszłości, do czego mają prawo, nie będzie kandydować do Sejmu, Senatu i na inne ważne stanowiska państwowe. Natomiast ci, którzy je dzisiaj pełnią, zrezygnują, nie poddając się weryfikacji ustawowej i takie jest ich prawo. Myślę, że jeżeli tak się stanie, to bardzo dobrze, bo taki był zamiar projektodawców reprezentujących większość w komisji, to jest Polskiego Stronnictwa Ludowego, Unii Wolności i Unii Pracy. Dziękuję za uwagę w tej części. (Oklaski)
