Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie uczczenia ofiar stanu wojennego (druk nr 1406). (13 punkt porządku dziennego)
1995-12-14, Obrady Sejmu RP, 2 kadencja, 67 posiedzenie, 2 dzień

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Sprawa stanu wojennego wraca jak bumerang co rok. Lat tych minęło sporo. Ona wraca jako pewien przykład czy wzorzec uproszczonego podziału społeczeństwa polskiego na tych, co byli, i na tych, co są, na tych, co są lepsi, i na tych, co są gorsi. Na wstępie muszę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, za siebie: stan wojenny nie był żadnym mniejszym złem. Był zbrodnią wobec narodu polskiego, nie rozliczono dotychczas winnych i ta sprawa nie podlega dyskusji.

Ale tutaj, w tym miejscu zaczyna się problem, który w ogromnym stopniu rzutuje na rozwój demokratycznego państwa polskiego, demokratycznych stosunków w naszym państwie, politycznych, ale także i gospodarczych. Jeżeli dzisiaj, wracając do tragicznych wydarzeń stanu wojennego, już nie chcę nawet mówić o roku 1956 i roku 1970, bo nikt nie poniósł dotąd odpowiedzialności, chce się znów wykorzystywać to, co nie tylko moralnie, ale pod każdym względem musi być potępione, do tworzenia mitologicznego obozu, który ma być budowany jedynie na podstawie takiego prostego historycznego podziału, na podstawie mitologii, gdzie podziały polityczne stanowią drugorzędną rolę, a tak naprawdę różnice programowe, historyczne, ideowe mają spowodować w polskim narodzie i w polskim społeczeństwie wielki chaos, zagmatwanie postaw i wręcz ogłupienie, to muszę powiedzieć: nie, tak robić nie wolno. Jest to nadużycie.

Jeżeli związek zawodowy ?Solidarność? powiada, i słusznie, że dzisiaj najważniejszym problemem jest albo uwłaszczenie, albo wywłaszczenie polskiego społeczeństwa, a Unia Wolności twierdzi, że też jest za takim uwłaszczeniem, a jednocześnie głosuje za tym, żeby to przeprowadzić przez narodowe fundusze inwestycyjne, ale również powiada, że trzeba tworzyć blok, wielki, obywatelski blok, tzw. postsolidarnościowy, prosty, żeby do reszty polskie społeczeństwo ogłupić, to ja zgodzić się z takim rozwiązaniem nie mogę i nie chcę. Potępiając jednoznacznie te noce grudniowe i ich następstwa, żeby dzisiaj wrzucać do jednego worka wszystkich tych, którzy cierpieli, i te wydarzenia, które spowodowały, bo o tym nikt nie mówił, także głęboką zapaść gospodarczą? Stan wojenny również ­ i to była zbrodnia wobec narodu polskiego ­ spowodował bardzo głęboką zapaść gospodarczą. W tym sensie został absolutnie wykorzystany, bo gdyby chociaż to... Zbrodnią jest powoływanie się na Pinocheta w polskim parlamencie, ale jego zbrodnia wobec własnego narodu zaowocowała przynajmniej poprawą sytuacji ekonomicznej państwa. U nas było dokładnie odwrotnie.

I dzisiaj jeszcze raz, wykorzystując te tragiczne wydarzenia, pogłębia się podziały ­ podziały sztuczne, nieprawdziwe, wręcz mitologiczne.To jest następna zdrada wobec narodu polskiego. To nie jest głupota polityczna, to jest powiedzenie polskiemu społeczeństwu: oto jeszcze raz wracamy do tego uproszczonego podziału, bo chociaż kiedyś byliśmy wielcy i mocni, i mieliśmy władzę, to rozmieniliśmy się na drobne, przegraliśmy wszystko, załatwiliśmy to, co chcieliśmy, dla nas, dla pewnych wąskich elit, zostawiliśmy otwarte pole, z którego teraz pełną garścią czerpią ci, którzy w sposób demokratyczny zdobyli władzę. I jeszcze raz wracamy do tego podziału, jeszcze raz tworzymy mitologiczny obóz, ba, pod mitologicznym przywództwem, i to jest, polski narodzie, dobra okazja do tego, co dzisiaj świętujemy, potępiając rocznicę stanu wojennego. To nieprawda.

Kończąc, chciałbym powiedzieć uczciwie, że każdy, kto ma odrobinę przyzwoitości, nie może powiedzieć, że stan wojenny nie był złem i zbrodnią wobec narodu polskiego.

(Poseł Jan Rulewski: Za którą wersją uchwały pan poseł się wypowiada?)

Ta sprawa jednoznacznie przesądza, że jestem za poszerzoną wersją tej uchwały.

(Poseł Jan Rulewski: Którą poszerzoną?)

Natomiast bardzo proszę, żeby w Wysokiej Izbie nie było to wykorzystywane do zaciemniania rzeczywistych podziałów, które dzisiaj przebiegają wzdłuż podstawowych spraw gospodarczych, przede wszystkim wobec kwestii uwłaszczenia i wywłaszczenia, i żeby te tragiczne wydarzenia nie były szyldem, gdyż to spowoduje dodatkowe zaciemnienie obrazu politycznego i ogłupianie polskiego społeczeństwa. (Oklaski)