Poselski projekt uchwały o przeprowadzeniu referendum w sprawie sposobu rozdysponowania majątku państwowego (druk nr 1407).
(9 punkt porządku dziennego)1995-12-15, Obrady Sejmu RP, 2 kadencja, 67 posiedzenie, 3 dzień
Zapewniam pana marszałka, że pan poseł Pogoda nie jest mi w stanie przeszkodzić jego poglądy są mi doskonale znane. Natomiast co do tego mechanizmu do pana właśnie, jako przedstawiciela lewicy (Głos z sali: Rzekomej.) ...rzekomo lewicy mówię wprost: jest to jedno wielkie oszustwo, które skończy się powszechnym wywłaszczeniem bez dochodów budżetowych. Nie ma żadnego mechanizmu, absolutnie żadnego, który pozwoliłby nie jakimś szerokim rzeszom, ale kilkuprocentowej grupie polskiego społeczeństwa na realne przejęcie tego majątku. Ten majątek zostanie przejęty w tym mechanizmie mówiono o tym na tej sali wielokrotnie przez konsorcja, przez część banków tak, jak się to dzieje. Jaki jest mechanizm? Mechanizm jest prosty. Obok okienka, w którym wydaje się świadectwa, jest drugie okienko, w którym się je skupuje. Różnica stanowi dokładnie cenę butelki wódki. To jest proste wytłumaczenie, dlaczego jest taki run. Część polskiego społeczeństwa z ogromnym szacunkiem dla niego rozumuje w sposób elementarny i wy to wykorzystujecie, otumaniając polski naród. Taka jest prawda. (Oklaski)
Chciałbym powiedzieć również, że nie rozumiem stanowiska Unii Wolności, bo jeżeli państwo jesteście za określoną formą prywatyzacji kuponowej i jednocześnie za narodowymi funduszami inwestycyjnymi to za czym właściwie jesteście? Czyli w oczach opinii publicznej pragniecie uzyskać opinię dobrodziejów, którzy chcą narodowi polskiemu nadać prawo własności, ale jednocześnie tak naprawdę będziecie dzisiaj głosować za wprowadzeniem trzeciego punktu zawartego w sprawozdaniu komisji, czyli za uwłaszczeniem poprzez narodowe fundusze inwestycyjne. Zaiste niesłychanie ciekawe rozumowanie, rozumowanie, które jak sądzę będzie miało bardzo poważne konsekwencje.
Wysoka Izbo, taka jest sytuacja. Pytanie postawione przez pana prezydenta jest faktem, będzie przegłosowane w powszechnym referendum. Odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna: naród wypowie się za powszechnym uwłaszczeniem bezprzymiotnikowym, bez określenia. Co to będzie oznaczać dla parlamentu i dla ludzi, którzy będą musieli realizować to w praktyce? Będzie to oznaczać, że powszechne uwłaszczenie, przegłosowane w dobrej wierze przez naród, nastąpi w wydaniu lewicy i Unii Wolności w drodze narodowych funduszy inwestycyjnych. Tak sobie to kombinujecie. I o tym trzeba dzisiaj uczciwie powiedzieć. Myślę, że najlepszą wykładnią waszych rzeczywistych intencji będzie głosowanie w tych dwóch ważnych sprawach. Pozostałe kwestie pozostają w sferze retoryki, która jak sądzę może być użyteczna jedynie dla celów wyborczych. Jednak jest to zbyt ważna sprawa dla narodu polskiego, żeby można było grać na nastrojach i żeby można było sobie pozwolić na przekłamania w tej sprawie.
Wysoka Izbo! Polskie Stronnictwo Ludowe nie zostało to powiedziane w wystąpieniu klubowym, ale jest to zapisane we wniosku, który poseł Podkański przekazał marszałkowi Sejmu wnosi również o wprowadzenie punktu dotyczącego samorządu terytorialnego, który brzmiałby: Czy chciałbyś, by samorząd lokalny działał na poziomie: tylko obecnych gmin; obecnych gmin oraz nowo utworzonych powiatów; obecnych gmin oraz obecnych województw? Chciałbym powiedzieć, Wysoka Izbo, z wielkim szacunkiem i z pokorą zwracając się do naszych koalicjantów, że musicie państwo wiedzieć, iż to, co zostało zrobione w Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego...
(Poseł Jerzy Szmajdziński: To nie na temat.)
Na temat, panie pośle, na temat, zaraz powiem, dlaczego.
...może oznaczać, że Polskie Stronnictwo Ludowe nie będzie miało wyboru, tylko będzie zmuszone głosować w Zgromadzeniu Narodowym przeciwko projektowi konstytucji. Ten element w tej grze też musicie brać pod uwagę. Jesteśmy przeciwni powiatom nie dlatego, że jak niektórzy chcemy tam tworzyć układy partyjne, bo tak naprawdę to większość powiatów wygrałoby Polskie Stronnictwo Ludowe. (Poruszenie na sali) Jesteśmy przeciwni powiatom dlatego, że nie rozumiemy rzeczywistych intencji, a wiemy, ile to będzie kosztować suwerenne gminy, jakie będą tego koszty, jaką armię ludzi trzeba będzie zatrudnić. Wiemy także, że oznacza to likwidację kilkudziesięciu województw i degradację tych rejonów, które dzisiaj czują się podmiotami. Dlatego naszą intencją jest wprowadzenie tego zapisu do powszechnego referendum, jest to bowiem jedno z najistotniejszych zagadnień do rozwiązania, jakie stoją przed narodem polskim. Niechaj suweren, społeczeństwo polskie, rozstrzyga. Rozstrzygnięcie zaakceptujemy niezależnie od tego, jakie ono będzie.
Chcemy również, aby wprowadzone zostały zapisy, które komisja raczyła skreślić, dotyczące szkolnictwa. Czy szkolnictwo winno być bezpłatne i czy dotyczyć to ma tylko szkolnictwa podstawowego, czy średniego, czy szkolnictwa wszystkich szczebli?
Wysoka Izbo! Jeżeli rzeczywiście intencją Wysokiej Izby, intencją koalicji, intencją układu centrowo-lewicowego jest wprowadzenie zapisów o odpłatnym szkolnictwie wyższym, to muszę powiedzieć, że oznacza to w praktyce radykalne ograniczenie dostępu do nauki większości polskiego społeczeństwa. Dzisiaj nie chcę mówić o obszarach biedy, ale kogo będzie stać, tak naprawdę, żeby posłać dzieci do szkół wyższych? kilka procent polskiego społeczeństwa. Kto to ma być? Czy mają to być ci, którzy dzisiaj zagarniają, mówiąc o pseudouwłaszczeniu, większość majątku narodowego, a reszta ma być skazana w degradację kulturową? Myślę, że Polskie Stronnictwo Ludowe nie może na to się zgodzić. Głosowanie w tej sprawie będzie również niesłychanie ważną deklaracją, deklaracją polityczną i realną, jak poszczególne stronnictwa i partie zasiadające w parlamencie rozumieją te sprawy.
Kończąc, chciałbym powiedzieć, z ogromnym szacunkiem dla środków masowego przekazu, że jestem zaniepokojony, iż problem ten w swej naturze kluczowy, ustrojowy, jest przemilczany przez większość wielkonakładowych pism, że niewiele się o nim mówi w mediach elektronicznych. Jest to sprawa, w której frekwencja wyborcza może decydować o sukcesie lub braku sukcesu rozwiązania systemowego. Myślę, że wszyscy, jeśli uczciwie podchodzimy do naszych obowiązków, niezależnie od podziałów politycznych, partyjnych i innych, winniśmy być zainteresowani wysoką frekwencją, żeby naród jako suweren wypowiedział się w tych kluczowych sprawach. Jeżeli będziemy do tego zmierzać wspólnie, zapewne naród to rozstrzygnie, a my przyjmiemy te rozwiązania i będziemy je realizować zgodnie z jego wolą. (Oklaski)
