Informacja rządu o przyczynach i rozmiarach konfliktów pracowniczych ze szczególnym uwzględnieniem Zakładów Przemysłu Ciągnikowego ?Ursus? oraz sposobach, jakimi rząd zamierza te problemy rozwiązać. (17 punkt porządku dziennego)
1995-05-26, Obrady Sejmu RP, 2 kadencja, 50 posiedzenie, 3 dzień

Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Jestem dzisiaj w szczególnej sytuacji, albowiem występuję jako jeden z mediatorów Komitetu Strajkowego ?Ursusa?. Wykorzystuję do tego celu za zgodą Polskiego Stronnictwa Ludowego czas klubowy. Nie ma bowiem innej możliwości zabrania głosu w tak ważnej sprawie.

Wysoka Izbo! Niedawno usłyszeliśmy w mediach głosy wysokich urzędników państwowych, iż misja ta z mojej strony jest misją dwuznaczną. Chciałbym zapewnić, że jest ona czysta, i nie oczekuję, iż otrzymam za nią ursusa. Chciałbym również powiedzieć, że po zapoznaniu się z sytuacją tego zakładu, po zapoznaniu się z głównymi aspektami ekonomicznymi, z realnym stanowiskiem rządu w tej sprawie, po wielogodzinnych rozmowach z ministrem Źcierskim, po rozmowach z dyrekcją tego przedsiębiorstwa mogę wydzielić uczciwie w tej sprawie dwa elementy: po pierwsze, wątek merytoryczno-formalno-ekonomiczny i, po drugie, pewną otoczkę emocjonalno-polityczną. Pozwoli Wysoka Izba, że skoncentruję się szczególnie na tym pierwszym wątku, wydaje się bowiem, iż jest on w tej sprawie wątkiem decydującym.

Nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości, że sytuacja jest mniej więcej taka. Oto rząd rzeczywiście deklaruje udzielenie pomocy Zakładom Przemysłu Ciągnikowego ?Ursus?; co więcej, pomoc ta właściwie formalnie jest już precyzyjnie określona i ­ według zgodnej oceny rządu, a także dyrekcji ­ wystarczająca do rozwiązania problemów ?Ursusa?, do sprawnego działania tej firmy, nawet do działania z zyskiem. Jest tutaj bardzo wyraźna deklaracja i przekonanie obu stron konfliktu. Nieoczekiwanie wybucha strajk. Strajk wybucha 8 maja, a wcześniej, 6 maja odbywa się spotkanie, na którym przedstawiciele Ministerstwa Przemysłu i Handlu, Ministerstwa Finansów, przedstawiciele zakładu i Rady Nadzorczej podejmują określone ustalenia.

Pozwolę sobie ­ żeby nic, nie daj Boże, nie przekłamać ­ zapoznać Wysoką Izbę z tymi ustaleniami, cytując pewien urywek z tego dokumentu: Po przerwie do zebranych dołączył minister Pazura. W jego obecności podjęto następujące ustalenia. Skarb państwa przyłącza się do układu i umorzy swoje należności zgodnie z układem. Minister Pazura oświadczył, że zgodnie z deklaracją ministerstwa przystąpienie i umorzenie winno było nastąpić niezwłocznie po uprawomocnieniu się układu. (Notabene ­ nie nastąpiło.) Płatności pozostałe po umorzeniu należności z tytułu dywidendy i ppww zostaną odroczone na rok, z możliwością przesunięcia na dalsze dwa lata. Na poczet płaconego przez zakład w imieniu pracowników podatku dochodowego od osób fizycznych, liczonego bez odsetek, gdyż te zostały umorzone, zostaje naliczona wierzytelność zakładu z tytułu VAT za cały okres rozliczeniowy. Minister Pazura podniósł, że zakład miał prawo sam decydować o tym, jaką należnością w stosunku do urzędu skarbowego ma być rozliczona wierzytelność z tytułu VAT, w związku z czym istnieje podstawa do umorzenia odsetek. Pozostałe podatki zostaną skompensowane wierzytelnościami z tytułu VAT i odsetkami. Ewentualna różnica na korzyść ZPC zostanie pozostawiona do dyspozycji zakładu. W przyszłości wierzytelności z tytułu VAT zostaną zaliczone na poczet podatku dochodowego od osób fizycznych, a różnica przekazana zakładowi do jego dyspozycji.

W powyższych kwestiach zostaną wydane przez ministerstwo stosowne decyzje po złożeniu przez ZPC pisma zawierającego zobowiązania dotyczące bieżącego regulowania podatku dochodowego od osób fizycznych w ramach kompensaty z tytułu VAT, uiszczenia od 1 maja 1995 r. 60% należności z tytułu dywidendy, podania realnej liczby traktorów produkowanych w 1995 r. ze wskazaniem eksportu ­ 18 tys. sztuk, w tym 50% na eksport.

Ustalono, że zakład wystąpi do banku o wydanie opinii, iż nie pobiera środków przydzielonych ewentualnie w ramach EFSAL. Wniosek ten poprze Ministerstwo Przemysłu i Handlu. Zorganizuje ono spotkanie z bankiem. Jeśli się dobrze orientuję, wczoraj bank wyraził pozytywną opinię w sprawie przydzielenia środków z funduszu EFSAL; wymagana jest jedynie decyzja rządowa. To były najważniejsze ustalenia.

Proszę państwa, jestem zwolennikiem tezy, że nie wolno ustępować wtedy, kiedy mający prawo do strajku, do protestu robotnicy żądają działań, które przekraczają możliwości ekonomiczne lub racjonalność ekonomiczną. W tym jednak wypadku Zakłady Przemysłu Ciągnikowego ?Ursus? z całą pewnością nie są w stanie same rozwiązać problemów, jakie przed nimi stoją. Musi tu być interwencja rządu. To po pierwsze. A po drugie, zakład ten znalazł się w sytuacji charakterystycznej dla bardzo wielu zakładów, które nie z własnej winy wpadły w pułapkę zadłużenia związanego z inwestycjami centralnymi. (Oklaski) Jest tam również taki przypadek, który pozwolę sobie tutaj przedstawić w formie zapytania do kompetentnych przedstawicieli rządu, iż dwie transze kredytowe w wysokości 180 i 160 mld zł kredytu inwestycyjnego zostały przekazane na inne cele niż związane bezpośrednio z działalnością zakładu w 1991 r. Słowem, pewna otoczka i pewne działania w przeszłości dają temu zakładowi, jak wielu innym, legitymację do upominania się u swojego właściciela o podjęcie decyzji: albo zakład zlikwidujemy, zapewniając robotnikom określone świadczenia socjalne i byt, albo zakład utrzymujemy i wówczas decyzję należy podjąć jak najszybciej. W tym wypadku, jako członek Polskiego Stronnictwa Ludowego, poseł, człowiek starający się w miarę racjonalnie myśleć, stwierdzam z pełną odpowiedzialnością, przy czym rząd całkowicie podziela to zdanie, jak się okazuje, że zakład ten ma pełną rację bytu ekonomicznego, że zapotrzebowanie na jego produkty zarówno na rynku krajowym, jak i zewnętrznym jest wystarczające, żeby zapewnić mu działanie w pełni racjonalne ekonomicznie. Natomiast nie ma środków bieżących na zwiększenie produkcji i wykonanie kontraktów eksportowych. Oto w takiej mniej więcej atmosferze, podejmując się misji dobrej woli, niestety, słyszę ze strony rządu następujące mniej więcej zdanie: owszem, możemy rozmawiać, panie pośle, ale jak poseł z posłem. Zgoda, nie jest ważne, z jakiej pozycji i pod jakim szyldem, ale jednocześnie pod pistoletem strajkowym nie zostaną wydane formalne decyzje. Dzisiaj kieruję jedno jedyne pytanie do rządu, myślę, że do pana premiera Kołodki: Czy jest rzeczywiście wola i decyzja polityczna oraz ekonomiczna rządu co do rozwiązania tego problemu w myśl mniej więcej tych ustaleń, które zostały tu podjęte, a następnie odmówiono ich podpisania, czy nie ma takiej woli? Jeżeli taka wola jest, to myślę, że ten rząd, mój rząd, rząd centrowolewicowy, winien zrobić wszystko, by rozwiązać ten problem możliwie najszybciej. Jestem również przekonany, że niezależnie od tego, czy są tu dodatkowe elementy polityczne, czy są dodatkowe elementy, które nie powinny mieć w tym przypadku istotnego znaczenia, załoga ?Ursusa?, jak sądzę, zasługuje na to, żeby po tylu latach zwlekania, co nie jest winą z całą pewnością tego gabinetu, problem został rozwiązany. Myślę również, biorąc absolutnie za dobrą monetę deklarację ministra przemysłu, którego znam osobiście, i który zapewnia, że podziela całkowicie te ustalenia, że trzeba to zrobić jak najszybciej, a przede wszystkim określić, kto i na jakim poziomie blokuje te decyzje. (Oklaski)